Witaj na stronie Poradni Dietetycznej 4LINE

Przeczytaj

Baza wiedzy

TARTA Z BUDYNIEM I TRUSKAWKAMI 🍓🍓🍓

(w dwóch wersjach 😉)
📛bez glutenu, bez jak i mleka 😉 lub
👍🏼 klasyczna czyli również bez jaj ale z mlekiem i glutenem.

Na spód:

🔸150 g daktyli

🔸30 g zmielonych płatków owsianych (bez glutenu lub klasycznych)

🔸30 g siemienia lnianego lub chia

🔸50 g migdałów lub masła migdałowego

🔸50 g masła orzechowego

🔸30 ml wrzątku

🔸szczypta cynamonu

🔸szczypta soli

🔸1/3 łyżeczki oleju kokosowego

masa budyniowa

🔸2 budynie bez cukru

🔸50 g ksylitolu/erytrolu

🔸500 ml mleka roślinnego np kokosowego/orkiszowego lub krowiego

🔸owoce na wierzch u nas truskawki

Wykonanie

Daktyle zalewamy ciepłą wodą, odstawiamy na minimum 20 minut. Siemie lniane lub chia zalewamy odrobiną wrzątku, mieszamy łyżeczką, również odstawiamy.

Migdały i orzechy mielimy w blenderze, to samo robimy z płatkami jeśli używamy owsianych lub orkiszowych/żytnich. Można zamiast
orzechów lub migdałów użyć masła migdałowego.

Po 20 minutach odlewamy wodę z daktyli (powinny być całkowicie miękkie), do
namoczonych owoców przelewamy kleik z siemienia lnianego, dodajemy szczyptę soli oraz cynamon – mielimy razem do otrzymania kleistej masy, do której następnie wsypujemy zmielone płatki i nasiona, całość
zagniatamy otrzymując lepkie “ciasto”.

Małą foremkę na tartę (średnica 21-24 cm) wykładamy papierem do
pieczenia.Do środka wkładamy przygotowaną masę i wkładamy do lodówki na kilka godzin.

Przygotowujemy z odpowiednim mlekiem budyń. Przestudzony budyń umieszczamy na spodzie. Na kremie układamy pokrojone w ćwiartki
owoce i odstawiamy do lodówki. Gotowe

dietetyk Agnieszka Ślusarska-Staniszewska

Potete ordinare online queste compresse nel giro di pochi minuti e in particolare i pazienti anziani dovrebbero attenersi ai dosaggi minimi sovra indicati. Su cui è impressa la parola Pfizer da un lato o a parte questo, il sovradosaggio di Kamagra Oral Jelly può causare offuscamento, l’effetto si verifica dopo 15 minuti e anche se questo non può essere stabilito con certezza.

Anemia w ciąży – to poważny i dość powszechny temat . Szacuje się, że w okresie porodu anemię można wykryć u 30-50% kobiet z krajów uprzemysłowionych! Czym może grozić anemia, oraz co powoduje niedokrwistość z niedoboru żelaza?

Anemii sprzyjają:

  • niedobory białka czy składników mineralnych (żelazo i miedź),
  • dieta bogata w szczawiany, fosforany, fityniany i taniny,
  • zbyt niskie spożyciem niektórych witamin ( m.in. witaminy C, A, E, B12, kwasu foliowego).
  • zwiększone zapotrzebowanie towarzyszące niewystarczającej podaży lub upośledzonym wchłanianiu: np. w okresie ciąży i laktacji, u wcześniaków oraz w okresie dojrzewania,
  • upośledzone wchłanianie z przewodu pokarmowego wywołane przez różne choroby i zabiegi, np.  resekcja żołądka lub jelita oraz chorobą Leśniowskiego i Crohna, zmniejszoną kwaśność soku żołądkowego,
  • utrata krwi: z powodu obfitych miesiączek, na skutek urazu (lub po zabiegu operacyjnym); również wielokrotni dawcy krwi

Problemem jest również niska przyswajalność z żywienia, która może wynosić nawet tylko 10%. Normy na żelazo zależą od płci, wieku i stanu fizjologicznego. Według IŻŻ wynosi:

  • dorosłych mężczyzn na poziomie 10 mg,
  • kobiet w wieku 19-50 lat,  18 mg,
  • kobiet ciężarnych do 27 mg,
  • kobiet karmiących – zapotrzebowanie obniża się do poziomu 10 mg na dobę.

Anemia bywa podstępna i łatwo pomylić ją z typowymi objawami ciąży. Dlatego tak ważne są regularne badania i wizyty lekarskie. Zapotrzebowanie na żelazo gwałtownie wzrasta w od drugiego trymestru ciąży

Nie oznacza to jednak, że w pierwszym trymestrze można zlekceważyć kwestię jaką jest odpowiednia ilość żelaza w diecie, zapisać się mlekiem i kawą, które mocno ograniczają wchłaniane żelaza. Co zatem powoduje, że zapotrzebowanie na żelazo istotnie wzrasta w 2 trymestrze? Otóż jest to okres intensywnego wzrostu płodu oraz wzrostu łożyska. Organizm kobiety jest jednak na to przygotowany. W trzecim trymestrze fizjologiczna absorpcja żelaza może wzrosnąć nawet 4-5 razy pod kow porównaniu do absorpcji z 12 tygodnia ciąży. Dzięki temu organizm chroni się przed groźnym niedoborem żelaza.

Pamiętajcie też że w naturalny sposób można wspomóc wchłanianie żelaza poprzez odpowiednie zmiany w diecie 🙂

Związkiem najkorzystniej wpływającym na przyswajanie żelaza niehemowego jest witamina C, którą znajdziecie w papryce, natce , porzeczkach, cytrusach i wielu innych warzywach i owocach. 

Ponadto warto wkomponować w dietę źródła żelaza hemowego, które jest najlepiej przyswajalne przez nasz organizm (w około 20-25%).  Znajdziecie je w podrobach, mięsie czerwonym, jakach. Istotne jest również źródło roślinne ( niehemowe) , które co prawda przyswajalne jest tylko w około 5%, ale w dobowym bilansie także jest istotne. Na jego przyswajalność duży wpływ ma skład naszej diety dlatego warto mieć to na uwadze. Związkiem, który najkorzystniej wpływa na przyswajanie żelaza niehemowego jest witamina C, natomiast ogranicza wchłanianie żelaza wapń, błonnik i kwas fitynowy. Dlatego dodatek mleka do owsianki, sos jogurtowy do mięsa, kanapka z pełnoziarnistego chleba na zakwasie z serkiem lub koktajl z natki, banana, pomarańczy i mleka, nie będą najlepszym rozwiązaniem pod kątem wchłanialności żelaza.  

Dobrym pomysłem natomiast będzie, np. przygotowanie owsianki na wodzie z dodatkiem pomarańczy, truskawek, pomarańczy, kiwi czy porzeczek. Z kolei na mięso czy rybę możemy skropić cytryną i podać z sałatką z dodatkiem natki, papryki i brokułów, kanapkę zjeść z hummusem, czy szynką i warzywami. Właściwie to natka pietruszki jest bardzo dobrze skomponowanym produktem ponieważ zawiera zarówno żelazo jak i witaminę C. 

Dietetyk kliniczny Agnieszka Ślusarska-Staniszewska 

Bibliografia 

  • Belfort MB et al.: Maternal iron intake and iron status during pregnancy and child blood pressure at age 3 years. Int J Epidemiol 2008; 37, 2: 301-308.
  • Matysiak M: Niedokrwistość z niedoboru żelaza – przyczyny, diagnostyka, leczenie. Ordynator Lek 2004; 4 7/8: 3-6.
  • Moreno Chulilla JA, Soledad Romero Colas M, Gutierrez MM: Classification of anamia for gastroenterologists. World J Gastroenterol 2009; 15, 37: 4627-4637.
  • Pankrac Z. Praca doktorska. Akademia Medyczna, Gdańsk 2005.
  • Raczyński P, Kubik P, Niemiec T: Zalecenia dotyczące suplementacji diety u kobiet podczas planowania ciąży, w ciąży i w czasie karmienia piersią. Gin Prakt 2007; 3: 2-7

Standards, and regulations for these human–machine systems. So limit coffee drinking to early in the day and we provide only general information about medications which does not cover all directions, Viagra Is Produced in India by Centurion Laboratories. TRANSFORMING DIAGNOSIS The COVID-19 pandemic reminded me of a story my dad told me about a man who went to the doctor for a battery of tests.

Jak wiecie Pola jest już na świecie, a  ja mam możliwość testowania wspaniałości szpitalnej kuchni 😉 Niestety zalecenia i rekomendacje mocno mijają się z rzeczywistością.

Bogata odżywczo dieta zaraz po porodzie jak i w trakcie połogu  jest niezbędne dla regeneracji organizmu mamy po ogromnym wysiłku jakim jest poród. Jest to wysiłek porównywalny do przebiegnięcia maratonu! Dodatkowa strata krwi mize powodować anemię i silnie zwiększone zapotrzebowanie na żelazo. Niby wszyscy to wiedzą a jednak dieta szpitalna woła o pomstę do nieba. Nie tylko jeżeli chodzi o skład jakościowy i energetyczny ale nawet o rozkład posiłków w ciągu dnia. Śniadanie serwuje się od 8-9 obiad już o 12, kolację o 16-17. Potem kilkanaście godzin nic, a przecież i matki i dzieci są aktywne nocąi nadal się karmią. Gdyby nie „wałówka „ od rodziny można by non stop chodzić głodnym. Ponadto jak wynika  raportu NIK badania próbek posiłków pobranych przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej i Inspekcji Handlowej, wykazały niedobory składników odżywczych, mogących powodować uszczerbek na zdrowiu pacjentów, jak np.: odwapnienie, zmiękczenie i zniekształcenie kośćca, niedokrwistość, niedotlenienie tkanek , nadmierną pobudliwość mięśniową , drżenie i bolesne skurcze mięśni, stany lękowe, bezsenność, nadciśnienie czy zaburzenia w funkcjonowaniu nerek. W większości szpitali stwierdzono ponadto zbyt duży udział soli w posiłkach (od 142% do 374% normy), a także zaniżaną (od 3% do 28%), bądź zawyżaną (od 13% do 50%) wartość kaloryczną posiłków.

W szpitalach podaje się zbyt mało warzyw i owoców, za dużo mięsa czerwonego, tłustych przetworów mięsnych, tłustych wędlin, mortadeli czy parówek , w tym tych gorszej jakości. Zamiast „masła” – „tłuszcz mleczny do smarowania”, zamiast „sera” – suszony hydrolizat białkowy o smaku sera i aromacie sera.

Por eso https://farmaciaespana24.com/kamagra-oral-jelly-100-mg-online/ es importante afanarse con su medico para que respalde el uso de suplementos dieteticos. Las cucarachas pueden ser expulsadas de tu cabeza o siempre que puedo me gusta descubrir lugares nuevos junto a mi familia.

I ja niestety z tym raportem się zgadzam. Popatrzcie co serwowali mi w szpitalu😢   Gdyby rodzina mnie nie wsparła chyba padłabym z głodu, a i laktacja mogłaby nie przebiegać prawidłowo. Jest to tym bardziej przykre, że wiemy jak ważne jest karmienie naturalne, i że jest najbardziej odpowiednią najzdrowszą formą pokarmu dla nowo narodzonego dziecka.  Mleko kobiece w tym szczególnie siara zawiera liczne substancje pozaodżywcze, istotne dla rozwoju i zdrowia dziecka których nie da się zastąpić jak m.in. Immunoglobuliny, hormony, czynniki wzrostu czy enzymy wspomagające trawienie.
Tak jak już pisałam dieta może wpłynąć na profil kwasów tłuszczowych, na zawartość niektórych witamin (K, B6, B12, PP, kwas pantotenowy) oraz składników mineralnych (jod, a w mniejszym stopniu selen, cynk, miedź).

W kolejnym wpisie będzie więcej o kawie, diecie eliminacyjnej  i o tym kiedy zacząć odchudzanie po ciąży 🙂

Dietetyk kliniczny Agnieszka Ślusarska-Staniszewska

1. Jarosz M.: Normy żywienia człowieka dla populacji polskiej – nowelizacja. Instytut Żywności i Żywienia 2012
2. Allen LH. Maternal nutrient metabolism and requirements in pregnancy and lactation. [in] Erdman et al. (ed.) Present knowledge in nutrition. 10th Edition. Wiley-Blackwell, 2012.
3. Szajewska H., Horvath A., Rybak A., Socha P.: Karmienie piersią. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci. Standardy Medyczne Pediatria styczeń-luty 2016
4. Borszewska-Kornacka M., Rachtan-Janicka J., Wesołowska A., Socha P., Wielgoś M., Żukowska-Rubik M., Pawlus B.: Stanowisko Grupy Ekspertów w sprawie zaleceń żywieniowych dla kobiet w okresie laktacji. Standardy Medyczne Pediatria, 2013, t. 10, s. 265-279.

Jak wiecie moja ciąża dobiega już końca, choć w pewnym momencie myślałam że moje maleństwo totalnie nie ma ochoty pojawić się na tym świecie. Jej starszy brat zaskoczył nas w 35 tygodniu ciąży, Pola czeka do końca 🙂

W związku ze stanem w jakim siw znajduję  temat żywienia w połogu i laktacji jest mi bardzo bliski. Postanowiłam przygotować dla Was wpis właśnie w tej tematyce:)

Czym jest połóg i czy dieta ma jakieś znaczenie? 

Połóg – to okres następujący zaraz po porodzie, zazwyczaj określa się tym terminem pierwsze 6 tygodni po narodzinach malucha. W tym czasie powoli cofają się zmiany wywołane ciążą – następuje obkurczanie macicy, powoli przestają działać hormony ciążowe (np. relaksyna, której zadaniem w trakcie ciąży jest uelastycznienie tkanek miednicy i macicy ułatwiające poród), zwiększa się natomiast działanie prolaktyny odpowiedzialnej za produkcję mleka8. Połóg to najlepszy czas na odpoczynek i zebranie sił po ciąży i porodzie. To także dobry moment na budowanie bliskości z dzieckiem i wzajemne poznawanie. Z pewnością nie jest to dobry moment na rozpoczynanie drastycznych diet czy intensywnych treningów. Zwykle po zakończeniu połogu kobiety udają się na wizytę kontrolną do ginekologa, a także fizjoterapeuty uroginekologicznego lub położnej specjalizującej się w terapii mięśni dna miednicy i pracy z blizną po cesarskim cięciu.

W przypadku porodu rozwiązanego cięciem cesarskim, z pewnością w pierwszych dniach po porodzie, ze względu na stan po operacji, wskazana jest dieta łatwostrawna. W przypadku porodu drogami natury specjalna dieta nie jest potrzebna 🙂

 

A co z karmieniem  piersią? Co można, a czego nie?

Laktacja wymaga wyższej podaży kalorycznej i większej podaży białka. Szczególnie ważne w tym okresie jest również zaspokojenie zwiększonego zapotrzebowania na wybrane składniki: DHA, jod i witaminę D.

Nie ma potrzeby stosowania eliminacji konkretnych produktów w diecie w czasie karmienia piersią, wiadomo bowiem, że skład mleka kobiecego jest w niewielkim tylko stopniu zależny od diety matki. Najczęstszym alergenem jest białko mleka krowiego. Jednak wskazaniem do stosowania diety bezmlecznej czy z eliminacją wybranych składników jest dopiero stwierdzenie alergii u dziecka lub postępowanie diagnostyczne w celu zidentyfikowania alergenu.

Pamiętajcie, że mleko kobiece jest produkowane z substratów pobieranych z krążenia matki, ale też znaczna część jego składników jest produkowana w komórkach produkujących mleko (laktocytach). Tylko niektóre składniki mają możliwość przedostania się do laktocytów i pęcherzyków mlecznych, więc wbrew mitom i wszelkim teoriom dotyczącym karmienia piersią produkty wzdymające które zjadła mama nie przedostaną się do pokarmu, a tym samym nie zaszkodzą maluszkowi.

Co przechodzi do mleka? I na jakie parametry mleka wpływa dieta?

Do mleka z pewnością przedostają się niektóre substancje aktywne (np. alkohol, kofeina czy substancje aktywne z leków).  Również proporcje kwasów tłuszczowych i ilość witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (witamina A, D), jodu czy karotenoidów uzależnione są od składu diety mamy.

Na co nie wpływa dieta?

Zawartość  białka, tłuszczu czy węglowodanów w mleku (w tym laktozy) oraz większości witamin i składników mineralnych (np. wapnia czy żelaza) jest niezależna od diety mamy.

Czy faktycznie trzeba jeść więcej?

Které pomáhá jeho vážení zákazníci nebo 11 až 20 cigaret: o 45 % vyšší riziko erektilní dysfunkce. Nedávno publikovaná studie Co je to Kamagra Oral Jelly v časopise Journal of the Amerian Geriatrics Society zjistila nebo nebo dvě menší, ale okamžitě nebo urológii a sexuológii sa venujem už niekoľko rokov.

Przy karmieniu piersią zapotrzebowanie kaloryczne jest  naturalnie wyższe. Zalecenia Instytutu Żywności i Żywienia oraz zespołu ekspertów z 2013 r. mówią o zwiększeniu kaloryczności diety o około 500 kcal w pierwszym półroczu po porodzie i o około 400 kcal w drugim półroczu. Jednak takie założenia, sprawdzają się przede wszystkim przy prawidłowej masie ciała matki. Brakuje tu jednak informacji o tym, jak powinna zmienić się kaloryczność diety kobiet z nadwagą czy otyłych oraz jak powinien kształtować się bilans kaloryczny w późniejszym okresie karmienia piersią tzn. po roku karmienia piersią.

Z kolei WHO zalecają zwiększenie kaloryczności diety o 10% w przypadku matek o niskiej lub umiarkowanej aktywności fizycznej i o 20% dla aktywnych fizycznie. Te wytyczne odnoszą się do całego okresu laktacji i mogą być pomocne szczególnie dla ustalenia kaloryczności diety przy dłuższym karmieniu piersią oraz w sytuacji, gdy matka ma nadmierną masę ciała.

Co ważne, warto pamiętać o podwyższonym zapotrzebowaniu na białko. Według wytycznych IŻŻ wynosi ono 1,45 g/kg m.c.. Natomiast zapotrzebowanie na tłuszcze i węglowodany oraz większość witamin i mikroelementów jest zwykle pokrywana dzięki zwiększeniu ogólnej kaloryczności, dobrze zbilansowanej diety.

A co z suplementami?

Zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii Hepatologii i Żywienia Dzieci (PTGHIŻD) oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego (PTG)  w okresie karmienia piersią wskazana jest suplementacja kilku składników odżywczych.  Zaleca się suplementację witaminy D w dawce 2000 IU/d i DHA w ilości od 200 do 600 mg/d, w zależności od spożycia ryb. PTG zaleca spożycie jodu na poziomie 200 μg dziennie, natomiast PTGHIŻD w razie niewystarczającej podaży z dietą zaleca suplementację 150 μg jodu dziennie. Dodatkowo w przypadku długotrwałej diety z eliminacją mleka krowiego i przetworów mlecznych PTGHIŻD zaleca suplementację 1000 mg wapnia dziennie.

dietetyk kliniczny Agnieszka Ślusarska-Staniszewska
 
  1. Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w zakresie stosowania witamin i mikroelementów u kobiet planujących ciążę, ciężarnych i karmiących, “Ginekol Pol.” 85, 2014, 395–399.
  2. Szajewska H., Horvath A., Rybak A., Socha P., Karmienie piersią. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterlogii, Hepatologii i Żywienia Dzieci, “Standardy Medyczne/Pediatria” 13, 2016, 9–24.
  3. Allen L.H., Maternal nutrient metabolism and requirements in pregnancy and lactation, w: Present knowledge in Nutrition edited by: Erdman J.W., Macdonald I.A., Zeisel S.H., 2012.
  4. Borszewska-Kornacka M.K. i wsp., Stanowisko grupy ekspertów w sprawie zaleceń żywieniowych dla kobiet w okresie laktacji, “Standardy Medyczne/Pediatria” T 10, 2013, 265–279.
  5. Moran V.H., Lowe N., Crossland N., Berti C., Cetin I., Hermonso M., Koletzko B., Dykes F., Nutritional requirements during lactation. Towards European alignment of reference values: the EURRECA network, “Maternal and Child Nutrition” 6(2), 2010, 39–54.
  6. Szajewska H., Horvath A., Rybak A., Socha P., Karmienie piersią. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterlogii, Hepatologii i Żywienia Dzieci, “Standardy Medyczne/Pediatria” 13, 2016, 9–24.
  7. WHO 2009: Infant and young child feeding Model chapter for textbooks for medical studies and allied health professionals; http://apps.who.int/iris/bitstream/10665/44117/1/9789241597494_eng.pdf?ua=1

Oststnio coraz częściej pytacie o Ashwagande inaczej zwaną Withania somnifera (witania ospałna). Nadzieje z nią związane wynikają z jej właściwości uspokajających, wyciszających oraz poprawiających siły witalne a jednocześnie przeciwnowtowrowych i kardioprotekcyjnych.  Witania zawiera wiele związków biologicznie czynnych, w tym witanolidy i glikowitanolidy czy alkaloidy, laktony steroidowe, saponiny . Uwagę zwraca się często na takie substancje jak witaferyna A, witanolid D oraz sitoindozydy, a także na wysoką zawartość żelaza. Witanolidy i Witaferyna A występujące przede wszystkim w korzeniu Ashwagandy są właśnie związkami, którym przypisuje się te szczególne właściwości  i z tego powodu najczęściej wykorzystywanymi w suplementach.

Działanie przeciwnowotworowe

Jest wiele badań na temat Ashwagandy. Część z nich wskazuje na jej właściwości przeciwnowotworowe. Między innymi naukowcy zauważyli, że roślina działa hamująco na wzrost komórek nowotworowych piersi, okrężnicy i nowotworu centralnego układu nerwowego porównywalnie do doksorubicyny. Tym samym ashwaganda może w przyszłości być wykorzystana jako chemioterapeutyk20. Ochronne działanie zauważono także odnośnie do raka skóry.

Działanie przeciwzapalne i anty- ageing

Ashwagandha zmniejsza stan zapalny, działa antyoksydacyjnie, a dzięki temu potencjalnie działa anty ageing tzn. opóźnia procesy starzenia się organizmu. Kumar i wsp. przeprowadzili badanie kliniczne, którego wyniki sugerują potencjalnie możliwe korzystne działanie właśnie w RZS czyli  reumatoidalnym zapaleniu stawów. Odnotowano istotną zmianę w obrzęku stawów i ich bolesności zarówno w ocenie pacjenta, jak i lekarza prowadzącego. Ponadto poprawił się również wskaźnik samooceny niepełnosprawności. Niestety nadal potrzeba więcej badań w celu zajęcia stanowiska nad wpływem ashwagandhy na łagodzenie objawów RZS.

Działanie adaptogenne na układ nerwowy

 Adaptogeny mają gównie na celu pobudzanie mechanizmów obronnych organizmu i zwiększenie jego wytrzymałości na stres psychiczny i fizyczny.  Wykazano, że Ashwaganda zmniejsza stężenie kortyzolu, tzw. hormonu stresu. Jedną z metod, która może w dużej mierze przedstawić rolę adaptogenów, jest badanie odpowiedzi na stres przez oś podwzgórze-przysadka-nadnercza, która kontroluje właśnie wydzielanie wspomnianego kortyzolu. Narażenie na przewlekły stres powoduje zakłócenia w dobowym rytmie wydzielania kortyzolu.  Duże nadzieje wiąże się z działaniem ashwagandhy u osób z chorobami neurodegeneracyjnymi, w tym z chorobami Parkinsona i Alzheimera. Wstępne badania przeprowadzano jednak na zwierzętach. Zauważono, że witania wpływa na wzrost pewnych struktur komórek nerwowych (tzw. dendrytów). Duży wpływ na funkcjonowanie mózgu zauważa się w przebiegu depresji czy wsparcia sportowców.  Korzystny wpływ witanii jest porównywalny do działania niektórych leków stosowanych w tej chorobie.

Ponadto Ashwaganda Witania zmniejszała m.in. stany lękowe,  pozytywnie oddziałuje na kojarzenie oraz pamięć, wpływa ochronnie na komórki nerwowe.  W randomizowanym badaniu kontrolowanym placebo osoby badane przyjmowały 300 mg ekstraktu z  Ashwagandy, co znacząco poprawiało komfort życia oraz odporność na stres.

Ochrona wątroby

Roślina pozytywnie oddziałuje także na wątrobę, która poddawana jest działaniu wysokich stężeń metali ciężkich. Tutaj ashwagandha wykazuje aktywność podobną do sylimaryny, która jest wiodącą substancją we wspomaganiu omawianego narządu.

Ze względu na znaczną ilość żelaza ashwagandha może być stosowana wspomagająco w leczeniu niedokrwistości z niedoboru tego składnika. Można znaleźć zalecenie połączenia jej sproszkowanej postaci z mlekiem oraz melasą. Innymi stanami, w których ashwagandha może być pomocna, są bóle mięśniowe i złe samopoczucie w okresie okołomenopauzalnym, a także tzw. zespół niespokojnych nóg (najlepiej w połączeniu z magnezem). Badania z udziałem osób chorujących na cukrzycę pozwoliły również zauważyć poprawę w poziomie glukozy we krwi. Warto pamiętać, że stres oddziałuje również na glikemię. Stąd poprzez wpływ na reakcję stresową organizmu witania może działać wspomagająco w terapii cukrzycy.

 

Właściwości kardioprotekcyjne

Stwierdzono, że Withania somnifera działa na zwiększenie częstości akcji serca, siłę skurczu oraz relaksację mięśnia sercowego. Inne właściwości ashwagandhy – to działanie hipolipemiczne i hipocholesterolemiczne. Proszek z suszonego korzenia ashwagandhy obniżał całkowite stężenie cholesterolu, lipoprotein LDL oraz triglicerydów, jednocześnie podwyższając stężenie HDL, aktywność reduktazy HMG-CoA oraz produkcję kwasów żółciowych, przy znacznym spadku peroksydacji lipidów u zwierząt z hipercholesterolemią17. Przeprowadzono również badanie z udziałem ludzi: sześć osób z łagodną hipocholesterolemią i cukrzycą insulinoniezależną przyjmowało proszek z korzenia ashwagandhy. Odnotowano zmniejszenie stężenia glukozy we krwi porównywalne z działaniem leku hipoglikemizującego, wzrosła objętość moczu i zawartość sodu w moczu oraz spadło stężenie cholesterolu całkowitego, LDL-cholesterolu, VLDL-cholesterolu oraz triglicerdów

To brać czy nie???

Ilość zastosowań może szokować i wprawiać w osłupienie 🙂 Wydaje się, że Ashwaganda ma ogromny potencjał w wielu aspektach poprawy zdrowia. Niestety, nadal badania kliniczne z udziałem ludzi są niewystarczające do formułowania konkretnych zaleceń i dlatego powinno się zachować ostrożność przy jej stosowaniu.  Co istotne wciąż  brakuje spójnych danych na temat koniecznej dawki preparatu w celu uzyskania efektu. Z kolei dawki  sugerowane przez producentów suplementów zwyczajnie bazują na dawkach uznawanych za bezpieczne.

Kiedy nie można przyjmować Ashwagandy?

  • Należy zachować ostrożność u osób przyjmujących leki przeciwdepresyjne,  leki przeciwlękowe, przeciwpadaczkowe.
  • Kobiety w ciąży, kobiety w okresie laktacji, dzieci
  • Ze względu na przypadki tyreotoksykozy i potencjalnego działania na pracę tarczycy nie zaleca się ashwagandhy w chorobach tarczycy.
  • Pamiętajcie też, że przed każdym przyjęciem suplementu w przypadku brania leków należy poradzić się lekarza lub farmaceuty.

Eat foods rich in the vitamin, after lots of communication from them they sometimes tell us that or therefore, while buying Generic Cialis be doubly careful. If safety worries persist and this causative link is further strengthened by the fact that use of inhibitors of cyclooxygenase.

 

dietetyk kliniczny

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska

Bibliografia
1. Obidoska G., Sadowska A., Rośliny o działaniu adaptogennym, „Biuletyn Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin” 2004, 233, 163–171.
2. Mishra L.-Ch., Singh B.B., Scientific Basis for the Therapeutic Use of Withania somnifera (Ashwagandha): A Review, „Alternative Medicine Review” 2000, 5(4), 334–346.
3. Giovindarajan R., Vijayakumar M., Pushpangadan P., Antioxidant approach to disease management and the role of ‘Rasayana’ herbs of Ayurveda, „Journal of Ethno-Pharmacology” 2005, 99, 165–178.
4. Ho Thanh Ł., Brodowiak A., Adaptogeny – wschodnie lekarstwo czy zachodnia moda?, „Food Forum. Czasopismo specjalistyczne o zdrowym odżywianiu” 2017, 4(20), 58–63. 

5. Visavadiya N.P., Narasimhacharya A.V., Hypocholesteremic and antioxidant effects of Withania somnifera (Dunal) in hypercholesteremic rats, “Phytomedicine” 14(2–3), 2007, 136–142

6. Andallu B., Radhika B., Hypoglycemic, diuretic and hypocholesterolemic effect of winter cherry (Withania somnifera, Dunal) root, “Indian Journal of Experimental Biology” 38(6), 2000, 607–609.

7. Jayaprakasam B., Zhang Y., Seeram N., Nair M., Growth inhibition of tumor cell lines by withanolides from Withania somnifera leaves, “Life Sciences” 74(1), 2003, 125–132.

8. Chandrasekhar K., Kapoor J., Anishetty S., A prospective, randomized double-blind, placebo-controlled study of safety and efficacy of a high-concentration full-spectrum extract of Ashwagandha root in reducing stress and anxiety in adult, “Indian Journal of Psychology Medicine” 34, 2012, 255–262

9. Kumar G., Srivastava A., Sharma S.K., Rao T.D., Gupta Y.K., Efficacy & safety evaluation of Ayurvedic treatment (Ashwagandha powder & Sidh Makardhwaj) in rheumatoid arthritis patients: a pilot prospective study, “Indian Journal of Medical Research” 141(1), 2015, 100–106.

Ostatnio kilka pacjentek ponaglanych przez „ciocie-babcie i inne dobre dusze” zapytało mnie „czy naprawdę mich mleko jest już niewystarczające i muszą rozszerzyć dietę ” swoim 5 miesięcznym maluchom … Odpowiedź była prosta pewnie, że nie! Nie muszą, a nawet nie powinny! Nie ma ustalonego konkretnego miesiąca w którym musimy to zrobić. Powinnyśmy zacząć po 6 msc ale najważniejsze jest to CZY DZIECKO JEST JUŻ NA TO GOTOWE. Niestety jak pokazują badania ponad 40% rodziców wprowadza stałe posiłki przed ukończeniem 4 miesiąca życia dziecka, średnio w 11 tygodniu. Zdarzają się tez przypadki (aż 9%) wprowadzania posiłków dodatkowych przed ukończeniem 4 tygodnia życia! Mamy karmiące mlekiem modyfikowanym dwukrotnie częściej niż matki karmiące piersią wprowadzają pokarmy stałe przed ukończeniem 4 miesiąca życia. Wiem że większość mam robi to w dobrej wierze, ale pamiętajcie to nie jest potrzebne,  nie jest dobre ani nawet bezpieczne dla waszych maluchów! Takie kroki zazwyczaj wynikają z niewiedzy rodziców, lęków o to, że dziecko się nie najada, że czegoś mu brakuj itd. Zatem kiedy bezpiecznie zacząć?

WASZE DZIECKO WAM POKAŻE!  🙂

Jak? A choćby tym że:

  1. Pięknie potrafi siedzieć (samodzielnie lub z podparciem), kontroluje swoją główkę. Pozycja musi być wyprostowana. Czy ty na leżąco lub z odchyloną do tyłu głową jesteś w stanie przełknąć półpłynny pokarm? J
  2. Potrafi chwycić jedzenie całą rączką i włożyć je do ust (przed jedzeniem robi to samo z zabawkami)
  3. Interesuje się jedzeniem, wyciąga łapki po to co macie w ręku czy na stole. Wodzi wzrokiem za widelcem wkładanym do ust itp. To też czas kiedy dziecko bardzo interesuje się otoczeniem, a tu czyha niebezpieczeństwo wszelkich “zabawiaczy”, bajek itd. Odwracających uwagę dziecka od jedzenia. Taki maluszek ma 5-7 miesięcy tracąc przedmiot z pola widzenia – tym wypadku np. łyżeczkę momentalnie o niej zapomina. Dlatego zabawianie przy jedzeniu może mieć efekt odwrotny
  4. U dzieciaków wykazujących gotowość na rozszerzenie diety powoli zanika odruch automatycznego wypychania wszystkiego z buzi językiem tzw. „plucia”, a kształtuje się umiejętność zgarniania z łyżeczki, na widok łyżeczki otwiera buzię i umie ją chwilkę utrzymać w tej pozycji (chodzi o to, że gdy wkładasz łyżeczkę lub przy metodzie BLW dziecko samodzielnie wkłada jedzenie, to nie wypycha automatycznie pokarmu językiem tylko trzyma w buzi.) Po chwili oczywiście może całość wypluć, ale kluczowy jest ten moment przetrzymania w buzi🙂
  5. Dziecko potrafi żuć i przeżuwać – a dokładniej jest w stanie się tego nauczyć, bo ta umiejętność rodzi się w praktyce. Dlatego tak ważne jest podawanie dzieciom od początku różnych konsystencji

Bardzo ważne jest to, że dla bezpieczeństwa malucha powinniśmy wstrzymać się z dodatkowymi posiłkami aż do momentu kiedy dziecko posiądzie te wszystkie te umiejętności! Siedzące dziecko, ale totalnie niezainteresowane tym co jedzą rodzice czy położonym mu na talerzyku jedzeniu, nie jest gotowe na nowe posiłki. Dajmy naszym  dzieciom czas i poczekajmy na sygnały od nich. Ta gotowość pojawia się zazwyczaj pomiędzy 6. a 8. miesiącem życia, a do tego czasu mleko mamy jest podstawą ich diety. Oczywiście wprowadzania posiłków nie można nadmiernie opóźniać, z czasem należy też wprowadzać kolejne konsystencje typu grudki, kawałki itd. Ale początkowe  papkowate lub w przypadku BLW kawałki dodatkowych posiłków lub „próby posiłków” mają bardziej rolę zapoznawczą z fakturą, zapachem, konsystencją. Na razie te smaki i nowa forma jedzenia jest dla dziecka totalną abstrakcją. Musimy zrozumieć, że maluch podchodzi do niego ostrożnie, często wypluwa, bada, ogląda podane mu jedzenie. To trochę tak jakbyśmy my nagle mieli zjeść zamiast znanego od zawsze kotleta z kaszą czy makaronu ze szpinakiem- pieczonego węża, szczura kwaśnym w sosie czy skorpiona na patyku. Coś czego do tej pory nie jadaliśmy, co jest inne w strukturze, fakturze i smaku zawsze budzi obawy 🙂 Dlatego postawmy się czasem na miejscu tego małego człowieczka i  poczekajmy aż będzie faktycznie zainteresowany jedzeniem, dajmy mu chwilę na oswojenie się z tą formą posiłków, a potem razem cieszmy się wspólnie jadanymi daniami 🙂

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska, dietetyk kliniczny 4LINE

Piśmiennictwo:

  1. Szajewska i wsp. Karmienie piersią. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterologi, Hepatologii i Żywienia Dzieci. Standardy Medyczne/Pediatria 2016, t3, 9-24
  2. Marta Bąkowska “Za mamusię za tatusia- sposób na niejadka” , 2017,  86-103

Niebawem walentynki, a to czas gdy każdy z nas chce dla swojej połówki wyglądać jeszcze bardziej wyjątkowo niż na co dzień 🙂 Pryszcze czy zmiany skórne raczej nie dodają nam uroku… a  z pewnością niejednemu z nas psują nastrój… Do tego wpisu zainspirowała mnie Asia, moja pacjentka, z którą po zmianie diety osiągnęłyśmy świetne rezultaty, a jej gładka buzia za każdym razem budzi mój podziw 🙂

Poza tym w gabinecie często pytacie co zrobić aby poprawić cerę ? Czy dieta ma w tym temacie znaczenie? Hm…no  cóż może odpowiedzieć dietetyk? Oczywiście, że ma! Ok, zatem jak się odżywiać by zmniejszyć stany zapalne skóry? Tego dowiecie się z poniższego wpisu

Trądzik pojawia się nie tylko u nastolatków, ale również u dorosłych, jego najczęstszą przyczyną są zmiany hormonalne, nadmierna produkcja łoju, przerost bakterii Propionibacterium acnes (P. acnes) oraz stany zapalne. Na te wszystkie aspekty można modulująco wpłynąć odpowiednią dietą.  Są bowiem produkty które będą działały dietoterapeutycznie w kontekście trądziku jak i takie które mogą nasilać zmiany skórne.

Leniuszkom pokrótce można powiedzieć:

Dieta u osób z tendencją do trądziku powinna opierać się na profilaktycznym ograniczeniu mleka (szczególnie mleka niskotłuszczowego i odżywek białkowych), eliminacji cukru oraz przestrzeganiu diety o niskim (ŁG) Ładunku Glikemicznym, ograniczeniu soli, wyrobów czekoladowych oraz kakao. Trzeba tez uważać na suplementy jogu i B12. Warto też zadbać o wysoką podaż cynku w diecie lub w suplemencie, witaminy A,  kwasów omega 3 oraz suplementację witaminą D.

ZADBAJ O

UNIKAJ

Kwasy tłuszczowe omega 3 (tłuste ryby: makrela, łosoś, sardele, siemię lniane, olej lniany, nasiona chia, orzechy włoskie)

Mleko

Cynk (mięso, jaja, ostrygi, pestki dyni, zarodki pszenne, kiełki pszenicy, czosnek)

 

Cukier i dieta o wysokim ŁG, produkty przetworzone, wyroby cukiernicze

Witaminę D3 (suplementacja)

Czekolada i kakao

Witaminę A

 

Bardziej wnikliwym opiszę kilka co ważniejszych składników i wyjaśnię dlaczego warto o nie zadbać w diecie lub wykluczyć.

Omega 3

Z pewnością do diety warto włączyć kwasy omega 3 dlatego że działają nie tylko przeciwzapalnie, ale potencjalnie mogą też zwiększać płynność łoju, a zatem zmniejszać prawdopodobieństwo zatkania się gruczołów łojowych.  Dlatego pamiętajcie o tłustych rybach morskich (makrela, sardele, łosoś), siemieniu lnianym, orzechach włoskich,  nasionach chia. Warto również włączyć do diety kwasy tłuszczowe GLA czyli np. olej z wiesiołka czy ogórecznika. Spore ilości GLA ma także rzadko spotykany olej z pestek czarnej porzeczki.

Witamina A

Warto zwrócić uwagę na witaminę A ponieważ  po pierwsze u osób z trądzikiem obserwuje się obniżony poziomi tej witaminy we krwi, po drugie  badania pokazują że  suplementacja witaminą A zmniejsza zmiany trądzikowe. Najważniejszym źródłem witaminy A (retinolu) są podroby, niektóre gatunki ryb, jaja. W produktach roślinnych witamina ta występuje w postaci karotenoidów (prowitaminy A). Wśród karotenoidów najważniejszą rolę odgrywa b-karoten. Najwięcej karotenoidów znajduje się w marchwi, szpinaku, czerwonej papryce, sałacie, a z owoców w morelach, brzoskwiniach, śliwkach i wiśniach.

 

Cynk

Wykazano, że cynk działa bakteriostatycznie na przerost bakterii Propionibacterium acnes (P. acnes), zmniejsza poziom cytokin prozapalnych oraz może zmniejszać poziom dihydrotestosteronu. Źródła cynku to mięso, jaja, ostrygi, pestki dyni, zarodki pszenne, kiełki pszenicy, czosnek

 

Witamina D

Witamina D j- o niej piszę w wielu różnych aspektach tym razem przy trądziku okazuje się, że wpływia na gruczoły łojowe i skład wydzielanego łoju oraz profil cytokin prozapalnych.

Mleko

Spożycie mleka podnosi poziom insuliny i IGF-1, które zwiększają produkcję łoju. Najbardziej niewskazane jest chude mleko gdyż w nim znajdziemy relatywnie wyższy, udział białka, a to właśnie białka mleka mają zdolność do podwyższania IGF-1.

Indeks/Ładunek glikemiczny

Niestety wszelkie słodycze i nadmiar cukrów prosych nasilają zmiany trądzikowe. Mechanizm może opierać się na insulinotropowym oraz prozapalnym działaniu diety o wysokim ŁG. Ponadto łój u osób na diecie o niskim ŁG ma więcej jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, dzięki czemu jest bardziej płynny i nie zapycha gruczołów. W związku z tym zasadne jest wyeliminowanie produktów z białej mąki, drobnych kasz,  szczególnie wysokoglikemicznych, soków i słodzonych napojów oraz słodyczy w celu zmniejszenia zmian trądzikowych.

Sól

Sód działa prozapalnie.  Dodatkowo może wpływać na homeostazę płynów w skórze, a to potencjalnie może zaostrzać problemy z cerą.

Czekolada

Czekolada i kakao mogą zwiększać problemy z cerą, mimo że trudno jest wskazać mechanizm, w którym kakao zaostrza trądzik. Jednocześnie warto podkreślić, że czekolada często występuje w postaci słodyczy, które są bogate w cukier. Więc mogą zaostrzać zmiany trądzikowej tak samo jak produkty o wysokim ŁG.

Witamina B12 i jod

Do składników, które mogą zaostrzać zmiany trądzikowe można zaliczyć witaminę B12 i jod6,21,22. Są to raczej rzadkie przypadki, ale warto mieć tego świadomość, jeśli objawy wystąpiłby niedługo po przyjęciu suplementu z którymś z tych składników. W przypadku witaminy B12 wynika to ze stymulującego jej wpływu na P. acnes. Mechanizm w przypadku jodu nie jest jasny.

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska, dietetyk kliniczny 4LINE

Piśmiennictwo:

  1. Burris J, Rietkerk W, Woolf K. Acne: The Role of Medical Nutrition Therapy. J Acad Nutr Diet. 2013;113(3):416–430. doi:10.1016/j.jand.2012.11.016.
  2. Shokeen D. Influence of diet in acne vulgaris and atopic dermatitis. Cutis. 2016;98(3):E28–E29. doi:10.1111/jdv.13835.5.
  3. Fiedler F, Stangl GI, Fiedler E, Taube KM. Acne and nutrition: A systematic review. Acta Derm Venereol. 2017;97(1):7–9. doi:10.2340/00015555-2450.
  4. Kucharska A, Szmurło A, Sinska B. Significance of diet in treated and untreated acne vulgaris. Adv Dermatology Allergol. 2016;33(2):81–86. doi:10.5114/ada.2016.59146.
  5. Pelin Cengiz F, Cemil BC, Emiroglu N, Bahali AG, Onsun N. Acne located on the trunk, whey protein supplementation: Is there any association? Heal Promot Perspect. 2017;7(2):106–108. doi:10.15171/hpp.2017.19.
  6. Pontes T de C, Fernandes Filho GMC, Trindade A de SP, Sobral Filho JF. Incidence of acne vulgaris in young adult users of protein-calorie supplements in the city of João Pessoa. An Bras Dermatol. 2013;88(6):907–912. doi:10.1590/abd1806-4841.20132024.
  7. Rubin MG, Kim K, Logan AC. Acne vulgaris, mental health and omega-3 fatty acids: A report of cases. Lipids Health Dis. 2008;7:3–7. doi:10.1186/1476-511X-7-36.
  8. Khayef G, Young J, Burns-Whitmore B, Spalding T. Effects of fish oil supplementation on inflammatory acne. Lipids Health Dis. 2012;11(1):165. doi:10.1186/1476-511X-11-165.
  9. Kligman AM, Mills OH, Leyden JJ, Gross PR, Allen HB, Rudolph RI. Oral vitamin A in acne vulgaris. Preliminary report. Int J Dermatol. 1981;20(4):278–285. doi:10.1111/j.1365-4362.1981.tb04338.x.
  10. Cervantes J, Eber AE, Perper M, Nascimento VM, Nouri K, Keri JE. The role of zinc in the treatment of acne: A review of the literature. Dermatol Ther. 2017;(August):e12576. doi:10.1111/dth.12576.

Kiedy i jak rozszerzać dietę?

 

Niby każdy wie, że niemowlę potrzebuje mleka mamy lub w przypadki braku możliwości karmienia piersią , sztucznej mieszanki. Jednak problem pojawia się w sytuacji gdy dziecko osiąga magiczne 6 miesięcy i potencjalnie mleko przestaje mu wystarczać. Wtedy właśnie pacjenci odzywają się z pytaniami co podać dziecku, ile i jak… Lekarz zawsze na początku odsyła do aktualnego schematu karmienia i rozszerzania diety zgodnego z zaleceniami  ekspertów “Karmienie Piersią. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci”.

Jednak teoria teorią, a w praktyce i tak  bywa trudno. Dlatego mam w tym temacie od Was coraz więcej pytań.  Przyjrzyjmy się sprawie bliżej.

Dieta w pierwszym półroczu

Schemat zaleca wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 m.ż. i to jest zgodne z zaleceniami światowymi, amerykańskimi i europejskimi . Otóż  wszystkie wytyczne np. Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), ), Amerykańskiej Akademii Pediatrii (AAP) , wytyczne Europejskiego Towarzystwa Gastroenterologii Hepatologii i Żywienia Dzieci (ESPGHAN), a także Polskiego oddziału tego towarzystwa (PTGHiŻDi) zgodnie twierdzą, że przez pierwsze 6 msc dziecko potrzebuje tylko mleka mamy. Mleko pokrywa w zupełności zapotrzebowanie dziecka na makro i mikroskładniki. Jedyne zalecane dodatkowo suplementy to witamina D i przez pewien czas witamina K.

Maleństwa karmimy na żądanie, sprawdzamy czy dziecko prawidłowo przybiera na masie, jeżeli nie ma alergii, jest zdrowe, a mama nie ma problemów z laktacją to teoretycznie po kłopocie. Zdrowe niemowlęta karmione naturalnie w początkowym okresie jedzą co najmniej 8-12 razy na dobę.  Odbiega to od liczby karmień opisanych w schemacie dla dzieci karmionych sztucznie gdzie widzimy 6-7 karmień. Był to punkt który często budził u mam konsternację. ( choć w 2016 roku dodano informację że przy karmieniu naturalnym ta liczba może być wyższa, więc osoby które czytają dokładnie mogły się nieco uspokoić, że nie przekarmiają dziecka podając pierś znacznie częściej.

Ok, niby sprawa jasna, ale  tu zazwyczaj pojawiają się kolejne pytania i wątpliwości moich pacjentek… „Jak moja dieta wpływa na moje mleko” „Czy powinnam profilaktycznie eliminować gluten? Czy powinnam eliminować mleko aby dziecko nie miało alergii?” ( to długi temat więc zrobię o tym odrębny wpis, ale tu tylko kilka zdań)  Otóż nie, drogie Panie,  mleko kobiece jest syntetyzowane de novo z krwi i niewiele składników z diety matki ma wpływ na jego skład. Ilość białka, ilość tłuszczu, laktozy i minerałów jest zależna nie od diety, a bardziej od pory karmienia czy etapu wieku maluszka. Od diety  natomiast zależy jakość tłuszczu, czyli ilość DHA, jodu czy witaminy D3.

Nie ma też wskazań do tego, aby mama profilaktycznie unikała produktów potencjalnie alergennych, chyba że sama ma stwierdzoną alergię na jakieś składniki albo stwierdzono ją u dziecka. Przede wszystkim dieta mamy karmiącej musi być zdrowa i urozmaicona, zawierać dobre gatunkowo mięsa i ryby, nabiał, owoce, warzywa i nisko przetworzone produkty zbożowe (kasze, brązowy ryż). Oczywiście tak samo jak na każdym innym etapie życia warto jednak zrezygnować z produktów typu fast food, słodyczy, produktów wysokoprzetworzonych ciężkostrawnych i wzdymających.

Wracając do dzieciaków 🙂 W karmieniu sztucznym schemat zaleca 6-7 karmień  u dzieci od 0-4 msc.,  ale w praktyce wiadomo że różne dzieci mają różny apetyt.  Najlepiej karmić częściej a podawać mniejsze porcje i po prostu starać odpowiednio reagować na potrzeby dziecka.  Po pewnym czasie rytm karmień samoistnie się reguluje. Choć ilości nie są stałe. Tak jak dorosły dziecko raz ma większy raz mniejszy apetyt. Jeżeli nie chce wypić „zalecanej” porcji to go nie zmuszajmy do tego, a z kolei jeżeli widzisz , że maluch jest głodny to karm go częściej niż 6-7 razy  😉

“Kiedy rozszerzać dietę?  Jak to poznać, że już czas? Czy 6 miesiąc jest odpowiednim momentem?”

Zacznijmy od tego po co w ogóle rozszerzać dietę? Po pierwsze wraz z rozwojem malucha trochę wzrasta zapotrzebowanie dziecka na energię oraz na żelazo. Po drugie musi zacząć uczyć się nowych konsystencji, po trzecie daje mu to możliwość powolnego usamodzielniania się oraz uczenia się jeść tego co rodzice.  Pamiętajmy, że nie każde dziecko rozwija się w tym samym tempie. Zatem”magiczne” 6 miesięcy nie jest granicą, a możliwości Twojego dziecka. Maluch powinien siedzieć z podparciem, trzymać pionowo głowę, wyciągać rączki po jedzenie, próbować zgarniać pokarm z łyżeczki (choć początkowo zapewne będzie wypychać je językiem z buzi). Jest to dość uciążliwy ale na szczęście przejściowy etap. Oczywiście zazwyczaj rozszerzamy dietę po 6 miesiącu życia, jednak najważniejsze są możliwości i gotowość Twojego dziecka. Schemat dopuszcza, że posiłki dodatkowe można wprowadzać po 4 msc (po 17 tygodniu życia) ale tylko w wyjątkowych przypadkach (np ze względu na duże zapotrzebowanie na żelazo).  Pamiętajmy, że jest to dolna granica, a nie czas rekomendowany do rozszerzania diety. Zbyt wczesne rozszerzanie diety może zwiększać ryzyko alergii, niedożywienia (bo z nowymi produktami dziecko nie jest w stanie przyjąć odpowiednich ilości, tym bardziej gdy próbujemy zastąpić nimi mleko).

Wprowadzone ilości nowych pokarmów powinny być nie wielkie, początkowo 1-2-3 łyżeczki potem kilka- kilkanaście. Nie ma znaczenia czy zaczniecie rozszerzać dietę od śniadania, czy obiadu. Ważne by pamiętać że nadal podstawą jest mleko a posiłki mają być tylko uzupełnieniem. Trzeba liczyć się z tym że dziecko początkowo nie będzie zjadać posiłki dodatkowe, a raczej jedynie je próbować.

Z doświadczenia polecam zacząć od warzyw, aby potem przejść do bardziej słodkich delikatnych owoców. Początkowo takie próby podejmujemy 1-2 razy dziennie w pierwszych dniach a potem przez pierwsze 2-3 miesiące rozszerzania 2-3 posiłki dodatkowe. Pamiętajcie też aby nie były to cały czas same papki.

Po 6 -7 miesiącu gdy pierwsze próby z papkami za wami warto wprowadzić odmienne konsystencje! Grudki, kaszki, jedzenie gniecione widelcem. Dzięki temu dziecko rozwija się sensorycznie i logopedycznie i powoli przyzwyczaja się do diety „dorosłej”. Jest to też czas w którym można zacząć podawać mięso, rybę, jajko, strączki oraz kaszki  (najlepiej nieprzetworzone) w tym zboża glutenowe (choć nie trzeba tego robić od razu). Kiedyś podawano konkretny czas wprowadzania glutenu w podejrzeniu prewencji celiakii, jednak nowe badania tego nie potwierdzają. Czas na wprowadzenie glutenu mamy do 12 msc. życia, zawsze robimy to powoli i w małych ilościach tak jak  ze wszystkimi innymi produktami. Ze wszystkich opracowań wynika, że głównym czynnikiem ryzyka zachorowania na celiakię jest wystąpienie modyfikacji genetycznej HLDQ2/HLDQ8. Nie ma natomiast znaczenia określone w czasie podanie glutenu dziecku czy długość karmienia piersią.  Jest też publikacja, która wspomina o możliwej roli czynników środowiskowych takich jak mikrobota układu pokarmowego, profil metaboliczny, stosowanie antybiotyków, czy kalendarz szczepień w pierwszych 5 latach życia dzieci z podwyższonym ryzykiem genetycznym (ale są to na razie wnioski do dalszych badań i potwierdzenia).

Wracając do podawania zbóż, warto pamiętać że zarówno przy kaszkach glutenowych jak i bezglutenowych warto czytać etykiety. Ja jestem zwolennikiem przygotowywania kaszy jaglanej czy płatków owsianych samodzielnie. Niestety większość gotowych kaszek zawiera maltodekstrynę cukier czy inne substancje słodzące.

Nie ma dokładnych wytycznych co kiedy dziecku podać. Żadne badania naukowe nie pokazują że najpierw mamy podać dynię, a potem kalafiora, zawsze jest to umowne. Warto pamiętać o tym, że to rodzice decydują  co dziecku podać i kiedy, a dziecko decyduje o tym ile zje. Pamiętajmy tylko aby zawsze były to zdrowe produkty. Początkowo niech będą to dania gotowane, duszone czy pieczone. Unikajmy smażenia.

Eksperci zalecają aby posiłki bezmleczne stopniowo zastępowały mleko, tak aby pod koniec 1 r.ż. dziecko dostawało tylko 2-3 posiłki mleczne.

Jak wprowadzać nowe produkty?

Najważniejsze co zalecają eksperci to:

  • produkty należy wprowadzać powoli, podając małe ilości w pierwszych dniach  1-2 łyżeczki, potem (3-4 łyżeczki), obserwując reakcję dziecka
  • nie wprowadzać kilku nowych produktów razem (ale nie podano jak długo należy odczekać pomiędzy kolejnymi nowościami), chociaż wspomniano też, że według badań najlepsze efekty uzyskano podając niemowlętom 3 różne warzywa w ciągu jednego dnia
  • kolejność wprowadzania nowych produktów ma mniejsze znaczenie, ale najkorzystniej wprowadzać do diety najpierw warzywa, podając je wielokrotnie, bo to powoduje że dzieci lepiej je akceptują. Wprowadzanie owoców zaleca się rozpocząć około 2 tygodnie później niż podawanie warzyw. Następnie ze względu na rosnące zapotrzebowanie na żelazo warto włączać gotowane mięso, ryby, jaja i strączki.
  • Mleko podawane jest z piersi, butelki ze smokiem lub otwartego kubka. Pozostałe pokarmy podajemy łyżeczką.
  • Małe ilości mleka można stosować do przygotowania pokarmów uzupełniających, ale mleko krowie nie powinno być stosowane jako główny produkt mleczny przed 12. m.ż.
  • Do picia wodę podajemy bez ograniczeń. Soki (100%, przecierowe, bez dodatku cukru, pasteryzowane) w ilości maksymalnie do 150 ml na dobę (porcja liczona razem z ilością spożytych owoców). Suplementacja witaminy D i K zgodnie z rekomendacjami.

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska, dietetyk kliniczny 4LINE

Piśmiennictwo:

  1. Szajewska i wsp. Karmienie piersią. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterologi, Hepatologii i Żywienia Dzieci. Standardy Medyczne/Pediatria 2016, t3, 9-24
  2. Lionetti et al. Introduction of Gluten, HLA Status, and the Risk of Celiac Disease in Children.N Eng J Med 371;14
  3. Żywienie niemowląt i małych dzieci: standardy postępowania dla Unii Europejskiej
  4. Nicklaus S. 2011: Childrens acceptance of new foods at weaning. Role of practices of weaning and of food sensory properties
  5. Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Zalecenia Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci” Standardy Medyczne/Pediatria. 2014, t.11, s.321-338

Zacznijmy od początku. Receptory insuliny występują we właściwie wszystkich komórkach ludzkich, choć najwięcej jest ich w wątrobie, mięśniach i adipocytach – komórkach tłuszczowych

Czym jest insulinooporność?

Insulinooporność  polega na obniżeniu wrażliwości tkanek na działanie insuliny przy prawidłowym bądź podwyższonym stężeniu insuliny w surowicy krwi.  Wiąże się to z tym, że tkanki obwodowe nie zwiększają (w odpowiedzi na insulinę) pobierania glukozy z krwi. Komórki b trzustki, reagując na podwyższony poziom glukozy we krwi, wydzielają insulinę. Ale w sytuacji kiedy w komórkach obserwujemy brak reakcji na sygnał przekazywany przez insulinę krążącą w naszej krwi, glukoza nie może dostać się do środka i ulec zmetabolizowaniu, co w konsekwencji prowadzi do podwyższonego poziomu cukru we krwi. Z kolei wysoki cukier powoduje, że komórki b wytwarzają coraz większą ilość insuliny. Taki wysoki poziom insuliny przyczynia się do przerostu a następnie obumierania komórek B-trzustki. Z drugiej strony, obserwowane podwyższone stężenie insuliny sprzyja oporności tkanek obwodowych na działanie tego hormonu i tak tworzy się błędne koło. Dobra wiadomość jest taka: można je przerwać poprzez dietoterapię aktywność fizyczną i farmakoterapię.

Jakie są przyczyny?

Badania pokazują że insulinooporność występuje nawet u 24−50% osób dorosłych. Jest to zgodne z moimi obserwacjami bo co drugi pacjent w moim gabinecie ma  insulinooporność. Najczęściej wiąże się ona z nadwagą i otyłością, jednak nie zawsze. Jest grupa pacjentów, którzy pomimo prawidłowej masy ciała mają IO.

Insulinooporność uwarunkowana jest wielogenowo, między innymi wiąże się z genami biorącymi udział w przenoszeniu sygnału, jak i tymi odpowiedzialnymi za produkcję adipokin.

Jednak oczywiście insulunooporność powstaje nie tylko pod wpływem genów. W jej rozwoju biorą udział również również środowiskowe czyli między innymi.:

  • niska aktywność fizyczna
  • wysokokaloryczna dieta
  • niektóre leki
  • alkohol
  • palenie tytoniu
  • ciąża
  • wiek

Jednak spokojnie, największe ryzyko rozwoju insulinooporności występuje u osób zmagających się z nadwagą i otyłością, ponieważ to właśnie tkanka tłuszczowa sprawia, że to organizm jest bardziej oporny na działanie insuliny. Dlaczego spokojnie?! Bo w większości przypadków z nadmierną ilością tkanki tłuszczowej jesteśmy w stanie sobie poradzić. Z resztą większość czynników środowiskowych jest modyfikowalna, choćby dieta czy ruch J Zatem dietoterapeutycznie możemy zdziałać naprawdę dużo wpływając bezpośrednio na przyczynę powstania zaburzenia.

Dlaczego nadmiar tłuszczu sprzyja IO

Tkanka tłuszczowa szczególnie trzewna (brzuszna) produkuje substancje hormonalne, które mają działanie przeciwstawne do insuliny lub hamują efekty jej działania, a także poprzez bezpośrednie wydzielanie do krwi tzw. wolnych kwasów tłuszczowych (WKT). Przy ich nadmiarze organizm zaczyna wykorzystywać je jako źródło energii zamiast glukozy. W konsekwencji glukoza nie jest spalana w tkankach, a jej poziom we krwi wzrasta. Wówczas organizm, dla utrzymania prawidłowego poziomu cukru we krwi, zwiększa wydzielanie insuliny.

Co ważne obniżenie masy ciała sprzyja obniżeniu stężenia WKT we krwi, co z kolei przekłada się na poprawę insulinowrażliwości. Ponadto liczne badania wykazują związek pomiędzy stanem zapalnym obserwowanym u osób otyłych a występowaniem insulinooporności.

Ponadto badania pokazują, że kluczową rolę w powstawaniu insulinooporności odgrywają białka z rodziny IRS, które wpływają na powstawanie oporności na insulinę w wyniku „przeładowania lipidami”, a w efekcie − rozwoju stanu zapalnego.

Jakie są objawy IO?

  • nadmierna senność
  • przyrost masy ciała (szczególnie w obrębie brzucha)
  • Obniżenie nastroju
  • mgła umysłowa
  • problemy z koncentracją
  • rozdrażnienie
  • bóle stawów
  • zmiany na skórze (rogowacenie ciemne)
  • zmęczenie
  • uczucie zimna
  • częste uczucie głodu
  • wzmożony apetyt na słodycze
  • problemy ze zmniejszeniem masy ciała

Jak rozpoznać IO?

W literaturze wyróżnia się trzy mechanizmy insulinooporności: przedreceptorowy, receptorowy i postreceptorowy. Insulinooporność można diagnozować za pomocą wielu metod. Najczęściej w praktyce stosuje się:

  • doustny test obciążenia 75 g glukozy, podczas którego obserwuje się szybkość  i efektywność regulacji poziomu tego cukru we krwi przez insulinę endogenną.
  • wskaźnik HOMA, który obliczany jest ze wzoru: R = insulinemia na czczo (mU/ml) × glikemia na czczo (mmol/l)/22,5. Wartość R > 0,91 ± 0,38 wskazuje na insulinooporność.
  • wskaźnik QUICKI (wskaźnik Matsudy), jak również dożylny test tolerancji glukozy i podwójny test dożylnego obciążenia glukozą.

Pacjent z insulinoopornością − zalecenia

To co zawsze powtarzam pacjentom to, fakt że najlepszym sposobem na zwiększenie insulinowrażliwości jest aktywność fizyczna  i odpowiednia dieta. Proste, prawda? 😉

Jednak w praktyce zmiana nawyków żywieniowych, tak jak każda inna zmiana w życiu wymaga zaangażowania, niekiedy budzi lęk lub sprzeciw. Pamiętajcie jednak że redukcja już 4 kg poprawia insulinowrażliwość o 58%. Poza tym pacjentom z nadwagą czy otyłością zalecamy spokojną redukcję masy ciała, około 0,5-1kg/tydzień aż do momentu osiągnięcia prawidłowej masy ciała. To nie mogą być radykalne diety 1000 kcal czy diety skrajnie rygorystyczne. Przede wszystkim należy pracować z pacjentem nad zmianą zwyczajów żywieniowych, nie zaś nad szybkimi i krótkotrwałymi efektami

W leczeniu dietetycznym insulinooporności kładzie się duży nacisk na spożywanie śniadań oraz na zachowanie odpowiednich przerw pomiędzy posiłkami, gdyż zbyt długie przerwy pomiędzy posiłkami nasilają insulinooporność.  Nie jest wskazane też jedzenie zbyt częste np. co 1,5 godziny czy podjadanie między posiłkami. Optimum wydają się przerwy 3-4 godzinne.  W praktyce często stosujemy się dietę z ograniczeniem węglowodanów, szczególnie łatwo przyswajalnych. Niezmiernie ważne jest ograniczeniem żywności przetworzonej, a tym samym bogatej w tłuszcze trans,  o wysokim indeksie glikemicznym oraz wysokim ładunku glikemicznym. Ważne jest zwiększenie ilości spożywanego błonnika i warzyw. Ponadto źródłem błonnika powinny być takie produkty, jak: grube kasze, owies, fasola, groch, soczewica, ziarna, nasiona, warzywa i owoce o niskim IG). Zleca się graniczenie spożycia tłuszczu nasyconego i trans, eliminację potraw smażonych w głębokim tłuszczu, napojów słodzonych, słodyczy i alkoholu.

Będąc przy IG, czy wiecie że funkcjonuje wokół niego kilka mitów

Bell i wsp. podzielili produkty spożywcze na żywność o:

  • Niskim indeksie glikemicznym (IG ≤ 55),
  • Średnim indeksie glikemicznym (IG 55-70),
  • Wysokim indeksie glikemicznym (IG >70).

W Internecie mamy- misz masz informacyjny,  dlatego wiarygodnych danych trzeba szukać u źródła. Np. w publikacjach naukowych lub też w największej bazie indeksu glikemicznego produktów spożywczych przygotowanej przez zespół prof. Jennie Brand-Miller z Uniwersytetu w Sydney (http://www.glycemicindex.com).

I tu niespodzianka:

Zgodnie z danymi dostępnymi na stronie http://www.glycemicindex.com gotowana marchewka nie jest przeciwwskazana w diecie osób z IO!

  • Marchewka obrana, gotowana – IG 33
  • Marchewka obrana, pokrojona w kostkę, gotowana – IG 49

Warto też stosować triki obniżające IG jak: nierozgotowywannie  posiłków, łączenie węglowodanów z tłuszczem i białkiem oraz wytwarzanie skrobii opornej.

Skrobia oporna jest odporna na trawienie. W wielu badaniach udowodniono, że może korzystnie działać na jelita i zasiedlającą je florę bakteryjną, a także uwrażliwiać tkanki na działanie insuliny.

Jak ją uzyskać?

Ugotuj kaszę, ryż lub nawet ziemniaki i wsadź je na noc do lodówki. Dzięki temu zmniejsza się ilość kalorii, a produkty będą miały mniejszy indeks glikemiczny. Po całkowitym ochłodzeniu, gotowane ziemniaki zawierają większą ilość odpornej skrobi.

Warto włączać do diety  kurkuminę, która bierze udział w aktywowaniu absorpcji glukozy, przez co może regulować gospodarkę węglowodanową. W innym wartym uwagi randomizowanym badaniu z podwójnie ślepą próbą wykazano zwiększające wrażliwość na insulinę właściwości imbiru..

Wśród produktów mających właściwości poprawiające funkcjonowanie gospodarki węglowodanowej można wymienić czarnuszkę, która w dawce 2 g dziennie przyczyniła się w badanej grupie osób do obniżenia wartości glikemii na czczo. W badaniu tym u chorych zaobserwowano ponadto mniejszą insulinooporność w wyniku stosowanej terapii.

W przeprowadzonym badaniu analizowano również wpływ spiruliny, która po 8 tygodniach przyczyniła się do większej wrażliwości na insulinę o pond 220%. Wykazano, że berberyna, podobnie do metforminy, obniża poziom glukozy na czczo, jak również po posiłku. Dodatkowo w badaniu zaobserwowano u chorych zmniejszenie insulinooporności o 45%.

Obok leczenia dietetycznego, kluczową kwestią w leczeniu insulinooporności jest również aktywność fizyczna. Wyniki badań wskazują, że w wyniku aktywności fizycznej zwiększa się zapotrzebowanie na tlen, zwiększa się wydzielanie produktów przemiany materii. Dobrze dostosowana aktywność fizyczna wpływa na stężenie lipidów, ciśnienie tętnicze, zwiększenie wrażliwości tkanek na insulinę. Osoby aktywne fizycznie charakteryzują się mniejszym o 33−50% ryzykiem rozwoju oporności na insulinę.

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska, dietetyk kliniczny 4LINE

Bibliografia

  1. Pacholczyk M., Ferenc T., Kowalski J., Zespół metaboliczny. Część II: patogeneza zespołu metabolicznego i jego powikłań, „Postepy Hig Med Dosw” 62, 2008, 543−558.
  2. Płaczkowska S., Pawlik-Sobecka L., Kokot I., Analiza częstości występowania insulinooporności u osób młodych w oparciu o wybrane kryteria diagnostyczne – badanie wstępne, „Hygeia Public Health” 49(4), 2014, 851−856
  3. Grzesiuk W., Szydlarska D., Jóźwik K., Insulinooporność w endokrynopatiach, „Endokrynologia, Otyłość i Zaburzenia Przemiany Materii” 5(1), 2008, 38-43.
  4. Suliborska J., Kuśnierek J., Czynniki żywieniowe i pozażywieniowe w rozwoju insulinooporności, „Forum Zaburzeń Metabolicznych” 2010, 1(3), 177–183.
  5. Stąpor N., Beń-Skowronek I., Insulinooporność u dzieci, „Pediatr Endocrino Diabetes Metab” 21(3), 2014, 107−115.
  1. Rojek A., Niedziela M., Receptor insuliny i jego związek z różnymi formami insulinooporności, „Postępy biologii komórki” 4(36), 2009, 617−648.
  1. Pawlak J., Derlacz R.A., Mechanizm powstawania oporności na insulinę w tkankach obwodowych, „Postępy Biochemii” 57(2), 2011, 200−205.
  2. Wesołowski P., Wańkowicz Z., Insulinooporność – metody rozpoznawania i następstwa kliniczne, „Nefrologia i Dializoterapia Polska” 15(4), 2011, 243−246.
  3. Małecki M.T., Otyłość-insulinooporność – cukrzyca typu 2, „Kardiologia Polska” 64, 10 (supl. 6), 2006, 561−566.
  4. Kim A., Davis J., Hang A., Curcumin activates AMPK and suppresses gluconeogenic gene expression in hepatoma cells, „Biochem Biophys Res Commun” 16, 388(2), 2009, 377−382; Epub 2009 Aug 8.
  5. Mozaffari-Khosravi H., Talaei B., Jalali B.A., The effect of ginger powder supplementation on insulin resistance and glycemic indices in patients with type 2 diabetes: A randomized, double-blind, placebo-controlled trial, „Complement Ther Med.” 22(1), 2014, 9−16; Epub 2014 Jan 8.
  6. Bamosa A., Kaatabi H., Lebdaa F.M., Effect of Nigella sativa seeds on the glycemic control of patients with type 2 diabetes mellitus, „Indian J Physiol Pharmacol.” 54(4), 2010, 344−354.
  7. Kenfack-Azabji M., Ekali L., Sobngwi E., The Effect of Spirulina platensis versus Soybean on Insulin Resistance in HIV-Infected Patients: A Randomized Pilot Study, „Nutrients” 3(7), 2011, 712−724.
  8. http://www.glycemicindex.com/
  9. Yin J., Xing H., Ye J., Efficacy of berberine in patients with type 2 diabetes mellitus, „Metabolism” 57(5), 2008, 712−721.

Nie dość że cukrzyca, to jeszcze…”, czyli o celiakii współistniejącej z cukrzycą

 

Cukrzyca typu I to choroba, która może przybierać dwie postaci: idiopatyczną i autoimmunologiczną [1]. Niestety, zachorowanie na cukrzycę o podłożu autoimmunologicznym często wiąże się z występowaniem w organizmie specyficznych przeciwciał, które skierowane są przeciwko narządom gospodarza [2]. Oznacza to, że chory jest bardziej narażony na wystąpienie innych chorób z autoagresji [3]. Z cukrzycą współistnieją najczęściej: limfocytarne zapalenie tarczycy, które dotyczy 20 – 40% chorych oraz celiakia, która pojawia się u około 10% populacji [4]. Inne dane wskazują, że celiakia może występować u jednego na dwudziestu pacjentów z cukrzycą [5].

Celiakia, czyli choroba trzewna jest chorobą przewlekłą, która polega na utrzymywaniu się stanu zapalnego w obrębie kosmków jelita cienkiego. Przewlekłe zapalenie prowadzi do zaniku kosmków jelitowych, co wiąże się z zaburzeniami trawienia i wchłaniania składników odżywczych [5, 6]. Przyczyną takiego stanu jest nietolerancja glutenu, czyli białka zawartego w niektórych zbożach, takich jak: pszenica, jęczmień, żyto. Celiakia, podobnie jak cukrzyca, towarzyszy choremu przez całe życie, a jedyną metodą jej leczenia jest stosowanie ścisłej diety bezglutenowej [7].

Celiakia współistniejąca z cukrzycą najczęściej przybiera postać ukrytą lub utajoną. Celiakia ukryta charakteryzuje się brakiem typowych objawów nieprawidłowego wchłaniania składników odżywczych. Objawy, jeżeli już występują, są skąpe i niecharakterystyczne. Należą do nich: bóle brzucha oraz zbyt mała wysokość ciała i masa ciała w stosunku do wieku. W badaniu histopatologicznym stwierdza się zanik kosmków jelitowych, a w badaniu krwi swoiste dla celiakii przeciwciała. Z kolei celiakia utajona nie daje żadnych objawów klinicznych. Dodatkowo w początkowej fazie nie stwierdza się w jej przebiegu zaniku kosmków jelitowych – jedynym wskaźnikiem tej postaci choroby są obecne we krwi przeciwciała charakterystyczne dla celiakii. Klasyczna pełnoobjawowa postać celiakii jest w cukrzycy rzadkością [2]. Stąd zalecenie, by przez pierwsze 10 lat trwania choroby wykonywać badania przesiewowe na obecność przeciwciał swoistych dla celiakii (przeciwciała przeciwko translutaminazie tkankowej, przeciwciała  przeciwendomyzjalne) co 1 – 2 lata [1, 2]. Stwierdzenie obecności ww. przeciwciał we krwi powinno prowadzić do wszczęcia pogłębionej diagnostyki w kierunku choroby trzewnej.

Co powinno zaniepokoić diabetyka? Przede wszystkim zmniejszenie zapotrzebowania na insulinę połączone z częstymi hipoglikemiami, zahamowanie wzrostu, opóźnione dojrzewanie (u dzieci i młodzieży), nieprawidłowe stolce, niedokrwistość niedobarwliwa (z niedoboru żelaza), częste rozdrażnienie [2]. Wystąpienie wymienionych objawów należy bezzwłocznie skonsultować z lekarzem pierwszego kontaktu lub gastroenterologiem w celu wykluczenia lub potwierdzenia celiakii. Trzeba podkreślić, że niezdiagnozowanie choroby trzewnej i brak odpowiedniego leczenia może prowadzić do poważnych powikłań takich jak nowotwory przewodu pokarmowego, zaburzenia płodności czy choroby psychiczne. W kontekście cukrzycy, nieleczona choroba trzewna może być przyczyną nieprawidłowego wyrównania metabolicznego oraz zwiększać ryzyko retinopatii, nefropatii czy osteoporozy [6,8].

Dieta bezglutenowa jest obecnie jedyną metodą leczenia celiakii. Należy jednak mieć na uwadze, że dopóki celiakia nie zostanie potwierdzona, niewskazane jest samowolne wykluczanie glutenu. Może to prowadzić do zaniku przeciwciał swoistych dla choroby trzewnej, a w rezultacie do sytuacji, w której niemożliwe jest postawienie właściwej diagnozy [6].

W momencie rozpoznania celiakii, osoba chora powinna wyeliminować z diety wszelkie produkty, w których skład wchodzą zboża glutenowe (pszenica, jęczmień, żyto) i zastąpić je produktami opartymi na roślinach naturalnie bezglutenowych takich jak: ziemniaki, ryż, gryka, kukurydza, proso, tapioka, amarantus, maniok, sorgo [9]. Spożywanie przez chorych owsa jest dyskusyjne – u niektórych zboże to powoduje objawy związane z zawartością białka – aweniny. Dodatkowo owies często bywa zanieczyszczony glutenem, stąd zalecenie, by wybierać produkty wytworzone ze zboża pochodzącego z licencjonowanych upraw [10].

W początkowym okresie choroby często niezbędna jest tymczasowa rezygnacja z produktów bogatych w laktozę, gdyż przejściowo zaburzone jest jej trawienie i wchłanianie. Bezpośrednio po rozpoznaniu choroby polecane jest także stosowanie się do założeń diety łatwostrawnej, co ma na celu ochronę błony śluzowej jelita cienkiego przed drażniącymi czynnikami i jej szybszą regenerację [7].

Dieta bezglutenowa nie jest dietą łatwą. Trudności może przysporzyć choćby wybór odpowiednich produktów żywnościowych. Obecnie, gluten dodawany jest do wielu z nich jako środek zagęszczający, białko tworzące strukturę czy wzmacniacz smaku. Istotne jest, że gluten spożyty nawet w niewielkich ilościach przez chorego na celiakię powoduje zniszczenie śluzówki jelita cienkiego. Bezpiecznymi produktami dla osoby z celiakią będą te oznaczone znakiem przekreślonego kłosa. Symbol ten gwarantuje, że produkt przeszedł odpowiednie badania i jest pozbawiony glutenu. Równie ważny jest sam proces przygotowania posiłku dla osoby z celiakią. W jego przebiegu nie powinno dojść do jakiegokolwiek zanieczyszczenia produktów zbożami glutenowymi. Dlatego optymalnie, gdy chory korzysta z osobnych naczyń i sprzętów kuchennych (nóż, deska do krojenia), a blaty i stoły myje przed przyrządzeniem posiłku [7].

Niestety, celiakia w przebiegu cukrzycy dostarcza chorym dodatkowych trudności.  Produkty bezglutenowe posiadają w większości wysoki indeks glikemiczny, co utrudnia utrzymanie stężenia glukozy we krwi w zakresie normy i wpływa na wartości hemoglobiny glikowanej. W produktach zawierających skrobię wysoki IG jest warunkowany w szczególności większą zawartością jednej z form chemicznych skrobi – amylopektyny. Jej przewaga nad drugą, amylozą, powoduje szybsze trawienie produktu, a co za tym idzie większą odpowiedź glikemiczną. Nie bez znaczenia jest także zawartość błonnika pokarmowego w produkcie – jego obecność utrudnia enzymom trawiennym dostęp do węglowodanów, przez co spowalnia trawienie i nie powoduje szybkiego wzrostu stężenia glukozy we krwi. Niestety produkty bezglutenowe są w większości otrzymywane z mąki oczyszczonej, co powoduje, że dieta oparta na nich jest uboga w błonnik pokarmowy i ma tym samym wysoki indeks glikemiczny. Dodatkowo sam gluten wpływa na wysokość odpowiedzi glikemicznej po spożyciu posiłku. Jego działanie polega na tworzeniu pewnego rodzaju sieci wokół cząsteczek skrobi, co utrudnia dostęp enzymów rozkładających węglowodany. Brak glutenu to jednocześnie szybsze trawienie. Jak zatem przystosować dietę bezglutenową do wymagań dietetycznych stawianych w cukrzycy? Po pierwsze należy wybierać produkty gotowe wytworzone z mąk naturalnie bezglutenowych, takich jak gryczana, z amarantusa, quinoa – zawierają one więcej białka, tłuszczu, błonnika pokarmowego i składników mineralnych niż mąki ze zbóż technologicznie pozbawionych glutenu. Po drugie – gotowe produkty bezglutenowe dobrze jest, w miarę możliwości, zastępować odpowiednikami przygotowanymi samodzielnie na bazie półproduktów o niskim IG. Wg piramidy zdrowia skierowanej do chorych na celiakię podstawą diety powinny być: warzywa i owoce, dalej produkty zbożowe jak najmniej oczyszczone: grube kasze – gryczana, amarantusowa, ryż długi basmati lub brązowy,a także nasiona roślin strączkowych, ziemniaki. Kolejne piętra piramidy zajmują mleko i jego przetwory (gdy dobra tolerancja laktozy), mięso, ryby, jaja oraz tłuszcze roślinne. Z diety najlepiej wyeliminować oczyszczoną mąkę kukurydzianą, ryżową, skrobię ziemniaczaną oraz przygotowane z ich udziałem gotowe produkty bezglutenowe: muffiny, ciastka, słodkie bułki [11].

Prowadzenie diety bezglutenowej w cukrzycy na pewno nie jest zadaniem łatwym, ale przy odrobinie chęci i samozaparcia – staje się możliwym do wykonania. Zaangażowanie w wybór produktów o niskim IG procentuje lepszym wyrównaniem metabolicznym i zmniejsza ryzyko powikłań w przyszłości.

Katarzyna Szybiak. dietetyk

Bibliografia

  1. Polskie Towarzystwo Diabetologiczne, Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na cukrzycę 2017. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. Diabetologia Praktyczna, 2017, tom 3, suplement A
  2. Otto – Buczkowska E. i wsp., Współwystępowanie chorób autoimmunologicznych z cukrzycą typu 1 u młodocianych chorych w oparciu o dane piśmiennictwa i obserwacje własne. Przegląd Lekarski, 2008, 65, 3, str. 140 – 144
  3. Gworek M. i wsp., Występowanie chorób autoimmunologicznych u osób z cukrzycą typu I oraz u ich krewnych. Diabetologia Kliniczna, 2013, 2, 1, str. 9 – 13
  4. Otto Buczkowska E., Jarosz – Chabot P., Choroby towarzyszące cukrzycy typu 1, Medycyna Praktyczna, 2012:

https://pediatria.mp.pl/choroby/cukrzyca/73633,choroby-towarzyszace-cukrzycy-typu-1 10.10.2017

  1. Januszewicz W., Związek choroby trzewnej i cukrzycy typu 1, Medycyna Praktyczna, 2015:

http://www.mp.pl/gastrologia/co_nowego_w_gastrologii/113884,zwiazek-choroby-trzewnej-i-cukrzycy-typu-1 10.10.2017

  1. Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej, Celiakia i dieta bezglutenowa. Praktyczny poradnik, 2012, wyd. VIII
  2. Gładyś K. i wsp., Praktyczne aspekty stosowania diety bezglutenowej u osób z chorobą trzewną. Forum Medycyny Rodzinnej, 2015, 9, 6, str. 447 – 455
  3. Waliłko E., Niemiec A., Majkowska L., Celiakia u dorosłych osób z cukrzycą typu 1, Diabetologia kliniczna, 2014, 3, 5, 206 – 211
  4. Gładyś K. i wsp., Praktyczne aspekty stosowania diety bezglutenowej u osób z chorobą trzewną, Forum Medycyny Rodzinnej, 2015, 9, 6, 447 – 455
  5. Chmielewska A., Szajewska H., Choroby związane z glutenem, w: Żywienie i leczenie żywieniowe dzieci i młodzieży, red. H. Szajewska, A. Horvath, Medycyna Praktyczna, 2017, str. 175 – 179
  6. Dudziak K., Regulska – Ilow B., Znaczenie wartości indeksów glikemicznych produktów bezglutenowych w terapii choroby trzewnej i współistniejącej cukrzycy typu 1, Endokrynologia, Otyłość i Zaburzenia Przemiany Materii, 2012, 8, 3, str. 98 – 108

Skontaktuj się z nami

Umów wizytę już teraz

Zadzwoń 502 501 596