Witaj na stronie Poradni Dietetycznej 4LINE

Category

Porady i wskazówki

Chwilowo zakupy przestały być postrzegane w kategorii przyjemności czy weekendowej rozrywki. Codzienny wypad do sklepu spożywczego napawa obawą i stał się potencjalnym zagrożeniem. Większość osób stara się robić je jak najrzadziej. Ze sklepów poznikały makarony pszenne, ryż biały, puszki kukurydzy, mąka pszenna i cukier… Niby zrozumiałe bo to produkty od długim terminie przydatności, ale niestety jednocześnie o niskiej wartości odżywczej i wysokim IG. Co zatem warto kupić chcąc odżywiać się zdrowo, z niskim IG, a nie biegać co chwilę po świeże warzywa na sałatkę? Już Wam podpowiadam. Poniżej zamieszczam przykładową listę zakupów

ZBOŻA

  • ryż brązowy i dziki, ewentualnie basmati
  • prażona i biała kasza gryczana
  • kasza owsiana
  • kasza bulgur pełnoziarnista
  • kasza pęczak
  • płatki owsiane górskie
  • amarantus
  • quinoa
  • makaron pełnoziarnisty
  • makarony roslinne np z groszku, soczewicy, fasoli
  • mąki z pełnego przemiału

STRĄCZKI

  • fasola
  • groch
  • soczewica
  • cieciorka

Najlepiej kupować suche nasiona i namaczać. Można kupić też w słoikach lub ostatecznie puszkowane

WARZYWA

  • mrożone warzywa oraz mieszanki warzywne typu warzywa na patelnię
  • marchew, pietruszka (korzeń), por, cebula,
  • bataty
  • pomidory w słoikach lub przeciery w butelkach,
  • jarmuż, dynia, kapusta,
  • kalafior, brokuły, kalarepa,
  • rzepa, seler naciowy,
  • cukinia, cebula, czosnek, imbir
  • kiszonki – surowa kapusta kiszona, ogórki kiszone, kimchi

Wymienione warzywa mogą być przechowywane do dwóch tygodni, ponadto w większości powinny być obrabiane termicznie.

OWOCE

  • Mrożone owoce jagodowe np truskawki, maliny, jagody
  • jabłka,
  • cytryny,
  • granaty

TŁUSZCZE

  • masło i oleje; ja zalecam oliwę z oliwek z pierwszego tłoczenia na zimno
  • masło migdałowe
  • masło orzechowe
  • tahini

ORZECHY I NASIONA

  • orzechy włoskie
  • orzechy brazylijskie i nerkowce
  • orzechy pinii i pistacje
  • migdały
  • pestki dyni i słonecznika
Najlepiej łuskane bezpośrednio przed jedzeniem, wtedy zapewniamy, że olej w nich zawarty nie jest zjełczały. Zjełczały tłuszcz jest wielkim źródłem wolnych rodników, które osłabiają układ odpornościowy. Jeżeli dysponujemy orzechami czy nasionami łupanymi, dobrze jest je delikatnie uprażyć. Szczególnie zalecane są sezam i lekko prażone nasiona dyni – zawierają cynk i niezbędne kwasy tłuszczowe

PRZYPRAWY

  • kurkuma
  • chili
  • czarnuszka
  • pieprz
  • ostra papryka
  • bazylia
  • tymianek
  • majeranek,
  • oregano itd.

ZIOŁA

  • kwiat lipy,
  • kwiat bzu czarnego,
  • mięta, kurkuma,
  • pokrzywa – przyrządzaj z nich herbaty

GRZYBY

  •  suszone polskie borowiki i podgrzybki,

ryby, mięso, drób, nabiał, jajka

  • zawsze kupujemy ze sprawdzonego źródła
  • ryby i mięso można mrozić i przechowywać w zamrażalniku
  • dziczyzna i chuda wołowina – 12 miesięcy
  • drób – 10 miesięcy
  • cielęcina i królik – 8 miesięcy
  • gęś – 6 miesięcy
  • szynka i kiełbasy – 5 miesięcy

Mam nadzieję że przydadzą się Wam te informacje.

dietetyk kliniczny

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska

Dieta low FODMAP stosowana w IBS

Aktualnie za złoty standard postępowania dietetycznego w IBS uznaje się dietę low FODMAP, czyli o niskiej zawartości cukrów fermentujących . Powyższa dieta została opracowana przez australijski Monash University jako narzędzie do postępowania dietetycznego u osób z jelitem drażliwym. Dieta low FODMAP jest dietą eliminacyjną jednak mimo to powinna dostarczać odpowiedniej ilości energii, białka, tłuszczu i węglowodanów oraz błonnika rozpuszczalnego. Musimy jednak pamiętać że FODMAP, czyli oligo-, di- i monosacharydy oraz poliole są prebiotykami, stanowią  pożywkę dla bytujących w naszych jelitach bakterii dobroczynnych dlatego dieta ta nie powinna być stosowana dłużej niż 6-8 tygodni.

Do grupy FODMAP należą:

  • fruktoza – znajduje się w owocach świeżych i suszonych (zwłaszcza owocach pestkowych np. mango, śliwkach, brzoskwiniach, wiśniach, morelach, czereśniach oraz jabłkach i gruszkach), sokach owocowych z tych owoców, ketchupie, a także w miodzie, syropie z agawy, syropie fruktozowym i glukozowo-fruktozowym
  • oligosacharydy (fruktany i/lub galaktany) – polimery fruktozy i galaktozy obecne w wielu produktach, a w szczególności zbożach (np. pszenicy, jęczmieniu, życie), czosnku, cebuli, warzywach kapustnych, niektórych orzechach, nasionach roślin strączkowych, niektórych warzywach oraz kakao
  • poliole – to tzw. alkohole cukrowe, czyli substancje słodzące zastępujące w naszej diecie zwykły cukier, w tej grupie znajdują się między innymi substancje takie jak ksylitol, erytrol czy sorbitol
  • laktoza – cukier mleczny, ilość laktozy w produkcie zależy od tego jaki przeszedł proces technologiczny. Np sery długodojrzewające prawie w ogóle nie mają laktozy

Jednak pamiętajcie, że każdy ma indywidualną tolerancję i nie wszystskie produkty z grupy FODMAP muszą być problematyczne.

Etapy diety FODMAP

ETAP 1: DIETA ELIMINACYJNA low FODMAP

Na tym etapie częściowo eliminujesz produkty bogate w fermentujące sacharydy i poliole. Zazwyczaj ścisłą dietę low FODMAP zaleca się stosować przez 2 do 6 tygodni.

ETAP 2: TESTOWANIE PRODUKTÓW z FODMAP

Druga faza jest najważniejsza. Wymaga ona od osoby zmagającej się z IBS sporo wiedzy oraz dyscypliny. Najlepiej prowadzić ją pod opieką dietetyka gdyż wprowadzając nowe produkty trzeba dobierać je pod kątem konkretnego rodzaju FODMAP. Inaczej mówiąc do testowania laktozy wprowadzamy jogurt lub mleko, do fruktozy miód, a nie np gruszki, które są także źródłem polioli.

  • Nowe produkty wprowadzamy pojedynczo, a kiedy przechodzimy do kolejnej grupy produktów, ponownie wracamy do bazy diety z fazy 1 bez nowych produktów.
  • Sprawdzamy też tolerowane ilości.  Może to być  np. jogurt, którego na poczatku wprowadzamy do diety niewielką ilość np 3-4 łyżki i obserwujemy reakcję organizmu. Jeżeli wszystko jest ok, to w kolejnych dniach zwiększamy dawkę np do 6-8 łyżek.
  • Do produktów gorzej tolerowanych można wrócić ponownie po pewnym czasie. Tolerancja na składniki diety może się zmieniać.

ETAP 3: INDYWIDUALNA DIETA

Trzeci etap diety obejmuje wszystkie produkty, które pomyślnie przeszły testy z etapu 2.  Podczas tego etapu oczywiście nadal warto zachować czujność i obserwować organizm. Jest to szczególnie ważne wtedy, kiedy wprowadzamy do diety wcześniej nietestowany produkt.

CO MOŻNA JEŚĆ?

Zastanawiacie się gdzie występuje najwięcej FODMAP? Przyjrzyjcie się poniższej tabeli 🙂

Produkty zalecane i niezalecane TABELA 1.

PRODUKTY

ZALECANE

NIEZALECANE

WARZYWA

 

Ziemniaki, Fasolka szparagowa, Kiełki (poza kiełkami strączków),Papryka, Kapusta kiszona i pekińska, Brokuły (wyłącznie różyczki, bez głąbów),Seler korzeniowy, Cykoria, Marchewka, Pasternak, Sałata, rukola, jarmuż, botwinka, zielone liście pora, Zielona część cebuli dymki, Szczypiorek, Rzodkiewka, Szpinak, Dynia makaronowa, cukinia, kabaczek, patison, Pomidor, Pomidory suszone do 20g ogórek, Bakłażan, Oliwki, papryka ostra Cebula, szalotka, czosnek, groszek (także cukrowy),por (białe części),kapusta włoska, brukselka (w większych ilościach),karczochy całe, topinambur, batat, burak ćwikłowy, maniok, kalafior, słodka kukurydza, szparagi, większość grzybów (boczniaki, grzyby mun i marynowane pieczarki zazwyczaj są tolerowane)

OWOCE

Owoce jagodoweMelon (miodowy i kantalupa),Mandarynka, pomarańcza,Pithaja,Winogrona, dojrzała gujawa,Kiwi,Kumkwat,Cytryna, limonka, marakuja,Ananas, rabarbar,Karambola,Banan (najlepiej niedojrzały) jabłko,gruszka,mango,grejpfrut,jeżyny,kaki,morela,brzoskwinia,nektarynka,czereśnie,wiśnie,śliwka,granat (dozwolone niewielkie ilości),arbuz,gujawa,figi,daktyle,awokado (dozwolone małe ilości)

ZBOŻA

Produkty bezglutenowe,Gryczane,Kukurydziane,Jaglane,Owsiane,Komosa ryżowa,Tapioka,Ryż,Skrobia ziemniaczana,W niewielkiej ilości, chleb orkiszowy oraz jasny pszenny na zakwasie produkty pszenne (poza chlebem pszennym na zakwasie w niewielkich ilościach),żytnie,jęczmienne, amarantus,orkisz (w większej ilości),samopsza, płaskurka

NABIAŁ

Sery dojrzewające, podpuszczkowe takie jak:sery żółte, szwajcarskie, cheddar, parmezan, grana padano, brie, camembert, feta, mozzarella;jogurty, kefiry, serek wiejski  i mleko bez laktozyNapoje roślinne mleko (kozie, krowie, owcze),ser halloumi,maślanka, jogurt, kefir,serki kanapkowe,śmietana,desery mleczne, lody,mleko sojowe

MIĘSO

Wszystkie nieprzetworzone Doprawione cebulą lub czosnkiem

STRĄCZKI

Tofu (zwykłe, twarde), tempeh,Ciecierzyca z puszki  i hummus (niewielkie ilości),Soczewica z puszki (niewielkie ilości) wszystkie poza soczewicą i ciecierzycą z puszki

ORZECHY, NASIONA, PESTKI I OLEJE

Wszystkie oleje, Oliwa z oliwek, Orzechy włoskie, Pekan, brazylijskie, ziemne, Pini, Makadamia, Słonecznik, Pestki dyni, Nasiona, sezam, Nasiona chia, Siemię lniane, Mak, Orzechy laskowe, Migdały dozwolone są w niewielkich ilościach Pistacje, nerkowce

PRZYPRAWY

Czosnek, Cebula, Mieszanki zawierające powyższe czosnek w proszku, cebula w proszku, ketchup, sos tzatziki,

SŁODZIKI

Syrop klonowy,cukier biały brązowy,stewia syrop z agawy,miód pszczeli i sztuczny,ksylitol,sorbitol,erytrol i inne alkohole cukrowe

 

Ważne jest, aby pamiętać, że produkty bogate w FODMAP nie są „złe”. Jak zapewnie zauważyliście, wiele produktów, które je zawierają, uważa się za bardzo zdrowe. Osoby, które je tolerują, NIE POWINNY STOSOWAĆ DIETY o niskiej zawartości FODMAP. Jest to absolutnie bezcelowe, a nawet może być szkodliwe.

Pamiętajcie, że pomimo tego, że dieta o niskiej zawartości FODMAP może nie wyeliminować wszystkich problemów trawiennych to z pewnością poprawi Wasz komfort funkcjonowania. Warto spróbować 🙂

dietetyk kliniczny
Agnieszka Ślusarska-Staniszewska

 

DIETA ONLINE to pakiet obejmujący indywidualną opiekę online pod moimi skrzydłami. W ramach pierwszej konsultacji otrzymasz 4-tygodniową opiekę dietetyka zawierającą dodatkowe profity oraz zniżkę na kolejne tygodnie współpracy.

DIETA ONLINE – obejmuje:

  • Wywiad dietetyczny online (ankieta + komunikacja mailowa, SKYPE, MESSENGER lub telefoniczna do wyboru).
  • Indywidualny program żywieniowy (7 zestawów) dostosowany do Twoich potrzeb, stanu zdrowia, celu jaki chcesz osiągnąć, czasu jaki możesz poświęcić– jadłospis możesz zastosować od 2 do 4 razy, ponieważ zawiera informację o tym jak modyfikować menu, aby było dla Ciebie odpowiednio odżywcze. Moja metoda pracy skupia się na dążeniu do samodzielności pacjenta i stopniowym nauczaniu dobrych nawyków. Za pomocą listy zamienników samodzielnie tworzy się własne kompozycje i potrawy, które mają podobną kaloryczność i właściwości.
  • Zalecenia żywieniowe w formie pdf do wydruku – Obejmują one opis przypadku, ogólne zasady zaproponowanej diety, listę produktów wskazanych i przeciwwskazanych oraz ogólne zasady dotyczące treningu i suplementacji.
  • Monitorowanie postępów żywieniowych po 10 lub 14 dniach od wdrożenia diety (pytam wówczas o zmiany w obszarze masy ciała, obwodów, ogólnego samopoczucia). Na podstawie zebranych danych z pomocą wzorów szacuję zmiany zawartości tkanki mięśniowej i tłuszczowej w ciele podopiecznego.
  • Bieżące rozwiewanie wątpliwości tuż po dostarczeniu diety  i w trakcie 2-tygodni od otrzymania diety. UWAGA! Na rozmowę telefoniczną trzeba się umówić. W obrębie jednego pakietu przysługuje 1 rozmowa telefoniczna.
  • Maksymalnie 3 poprawki w obrębie jadłospisu w cenie pakietu.

Ankieta i wyniki badań

Aby skorzystać z usługi należy dokładnie i rzetelnie uzupełnić wywiad żywieniowy w programie kcalmar.pro. W przypadku występowania chorób lub odstępstw od norm w wynikach badań należy dosłać wyniki badań oraz historię choroby na adres agnieszka@4line.pl Jeśli przed przystąpieniem do współpracy chcesz wykonać badania diagnostyczne i nie wiesz które parametry warto w Twoim przypadku oznaczyć, odezwij się do mnie mailowo – doradzę 🙂


Jak to wygląda w praktyce?

Krok 1

Dzwonisz lub piszesz do mnie na agnieszka@4line.pl, w odpowiedzi przesyłam Ci numer konta. Po zaksięgowaniu wpłaty przechodzimy do drugiego kroku

Krok 2

Wysyłam Ci ankietę do wypełnienia lub umawiamy się na rozmowę tel/skype/Messenger

Krok 3

Analizuję wypełniony formularz – na tym etapie często kontaktuję się z Tobą mailowo lub telefonicznie celem doprecyzowania niejasnych kwestii. Albo umawimay się na kontakt tel i odbywamy miłą rozmowę bądź video-rozmowę

Krok 4

W ciągu 6 dni roboczych od przyjęcia uzupełnionej ankiety dietetycznej wyślę Ci na maila zalecenia oraz program żywieniowy. Zalecenia i program żywieniowy otrzymasz w formie PDF. Dodatkowo możesz skorzystać z aplikacji mobilnej kcalmar (dostępna na IOS i Androida).

Krok 5

Od dnia odebrania maila masz 2 dni robocze na zgłoszenie poprawek i zadanie pytań do jadłospisu. Na tym etapie możliwe jest naniesienie 3 drobnych poprawek w cenie pakietu (np. usunięcie jakiegoś składnika, zamiana potrawy na inną).

Krok 6

Wdrożenie diety – tutaj Twoja rola jest najważniejsza. Nie będę bombardować Cię codziennymi mailami, ale jeśli pojawi się pytanie lub wątpliwość, śmiało pisz

Krok 7

Po 14 dniach stosowania diety poproszę Cię o podanie nowych pomiarów (masa ciała, obwody) oraz wrażeń z diety. Stosujesz dalej plan a po 4 tygodniach podejmujesz decyzję czy chcesz kolejny program, czy wystarczy aktualny wraz z wymiennikami.

Krok 8

Czerpiesz satysfakcje z efektów, a cała nasza współpraca pozostaje między nami. Dochowujemy pełnej dyskrecji. Nie chwalimy się publicznie wynikami pacjentów, chyba że sami się na to decydują.

Masz jakieś dodatkowe pytania? Kieruj je na agnieszka@4line.pl

W jaki sposób wzmocnić odporność? Oto obiecany wpis, w którym znajdziecie kilka porad, które warto zastosować by zwiększyć swoje szanse podczas walki z ewentualną infekcją- nie tylko koronawirusem 😉

Zacznijmy od podstaw. Odporność buduje się latami i nie ma jednej substancji czy składnika, który w cudowny sposób sprawi, że nagle będziemy odporni na atakujące nas wirusy czy bakterie. Układ immunologiczny to niezmiernie złożony mechanizm, zależny od bardzo wielu czynników. Jednym z nich jest stan odżywienia.  Dlatego zanim przejdę do różnych produktów o działaniu immunostymulującym, przypomnę kluczowe, już „przemielone przeze mnie milion razy zasady” 😉 czyli:

regularne ODŻYWIANIE, co nie wiąże się po prostu z regularnym  jedzeniem… Jeść można „byle co” o niskiej jakości odżywczej, a tu mam na myśli żywność bogatą odżywczo, czyli obfitującą w przeciwutleniacze, witaminy, minerały. Zatem nie jedzćie tylko odżywiajcie się J

Wysypianie się. Sen jest kluczowy dla odporności

– unikanie spożywania alkoholu w większych ilościach. Niestety etanol osłabia odporność.

– unikanie palenia tytoniu, marihuany.

Mądra suplementacja  np. witaminą D3. Pamiętajcie, że suplementacja powinna być celowana! W aktualnym okresie zwracajcie uwagę na produkty bogate w witaminę C, cynk, selen, omega -3 i probiotyki lub ewentualnie je dosuplementujcie.

Witamina C:  Znajdziecie ją w produktach takich jak: papryka, porzeczki, aronia, natka pietruszki, brukselka, brokuły, kiwi, cytrusy. Może zapobiegać przeziębieniom, co udokumentowano u osób w szczególne trudnych warunkach (żołnierze, maratończycy ). Sugerowane dawki to 90-120 mg dziennie (wcale nie 1000 mg ). Pojawiają się głosy,  że dawki te można zwiększyć nawet do 2000mg/dobę w podzielonych dawkach.

Witamina D3- powinna być dostarczana w suplemencie. Dawki są bardzo różne i zależą od indywidualnego stężenia, stanu fizjologicznego, wieku itd.. Przeciętnie jest to 2000 jm./d.

Cynk znajdziecie w produktach takich jak mięso, sery żółte, nasiona roślin strączkowych, kasza gryczana, orzechy, pestki dyni i słonecznika oraz pełnoziarniste produkty zbożowe, owoce morza. W przypadku suplementacji podczas infekcji układu oddechowego stosuje się dawki od 4,5 do prawie 24 mg cynku w postaci 5-11,5 acetatu cynku lub 13,3 mg glukonatu co 2-3 godziny cały dzień. `Natomiast w celu wzmocnienia układu odpornościowego sugerowane postępowanie to 30 mg cynku dziennie przez 14 tygodni. U osób w wieku podeszłym sugerowano 25 mg fosforanu cynku lub 220 mg siarczanu cynku dwa razy dziennie, przez miesiąc

 

Selen znajdziecie w produktach takich jak:mięso, ryby, orzechy brazylijskie, czosnek. W kwestii ewenualnej suplementacji selenu sugeruje się dawkai  55-200 mikrogramów dziennie. U kobiet z genem BRCA1 sugeruje się by nie przekraczać 100 mcg.

Pamiętajcie o włączeniu do diety składników immunostymulujących czyli np:

Czosnek. ( Allium sativum ) udowodniono, że skraca czas choroby. Ma działanie immunomodulujące, wzmaga oporność. Nie ustalono dokładnej dawki, ale myślę, że “w praktyce domowej” wystarczy spożyć 1-2 surowe ząbki dziennie. Oczywiście nie nadaje się dla każdego i powinny go unikać osoby z problemami z wątrobą czy na dietach lowFODMAP

Aronia Za właściwości lecznicze aronii czarnoowocowej odpowiadają obecne w jej owocach polifenole: antocyjany, kwasy fenolowe i flawonoidy. Antocyjany aronii, to głównie pochodne cyjanidyny

Świeży imbir Imbir, jak i izolowane z niego związki, wykazują zdolność modulowania proliferacji limfocytów T oraz komórkowej odpowiedzi immunologicznej. Sugeruje to, że ekstrakty imbirowe mogą wywierać korzystny wpływ w leczeniu przewlekłych zapaleń oraz chorób autoimmunologicznych. Ponadto wykazano, że gingerole bardzo aktywnie hamują wytwarzanie prostaglandyn i leukotrienów. Możecie robić z niego napary, dodawać do potraw lub ssać.

Miód.  Przeciwzapalny, przeciwbakteryjny, przeciwnowotworowy i przeciwutleniający. Dzieci mogą go spożywać po ukończeniu pierwszego roku życia. 2- 3 łyżeczki dziennie wspomogą organizm.

Oleje zawierające kwasy omega3 – np. lniany, z czarnuszki wystarczą 2-3 łyżeczki dziennie.

Orzechy włoskie oraz pistacje mają działanie między innymi przeciwzapalne, korzystnie wpływają również brazylijskie. Pozostałe wykazują inne korzystne właściwości.

Lukrecja. Glycyrrhiza uralensis. Zawarte w niej triterpenoidy mają  między innymi działanie przeciwwirusowe- przeciwko opryszczce HSV, HIV, wirusom zapalenia wątroby, SARS (ten jest z grupy koronawirusów)  i grypy.

Olejki eteryczne o działaniu przeciwwirusowym czyli olejek lemonograsowy, olejek z melisy, rozmarynu, lawendy, olejek manuka, olejek cynamonowy.

Trzymajcie się zdrowo!

Dietetyk kliniczny

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska

Poradnia Dietetyczna 4LINE

Jak wybrać najlepszy suplement z kwasami Omega-3?

Ci co mnie znają wiedzą, że mam poważny kłopot z rybami. Niestety zarówno ze względu na preferencje smakowe jak i przez wzgląd na ich wątpliwą jakość. Dlatego też bardzo bliski jest mi temat suplementów omega- 3. Czym się kierować wybierając suplement Omega-3? Poczytajcie

Skąd Ty jesteś?

Ważne jest, aby znać pochodzenie kwasów Omega-3, które zmierzamy suplementować. Sama informacja pochodzi z oleju rybiego nie wystarczy. Powinien być podany rodzaj ryby oraz zawartość DHA i EPA. Dobrym źródłem omega-3 są małe rybki morskie (sardynkowate, które są mniej podatne na zanieczyszczenia tj. WWA, dioksyny, metale ciężkie), a także tran (olej z wątroby dorsza, ale UWAGA nie rekina!), ponadto dla wegan czy wegetarian świetnie sprawdzają się algi (Schizochytrium sp.). Musimy pamiętać ze diety roślinne mimo tego, że bogate są w ALA, są niedoborowe z EPA i DHA.

Preparaty z alg, uprawianych w kontrolowanych warunkach zapobiegają gromadzeniu się zanieczyszczeń z wody morskiej (metale ciężkie, dioksyny), dlatego też polecam je w suplementacji dzieci.

cytując Stanowisko Grupy Ekspertów w sprawie suplementacji kwasu dokozaheksaenowego i innych kwasów tłuszczowych omega-3 w populacji kobiet ciężarnych, karmiących piersią oraz niemowląt i dzieci do lat 3

“Wzbogacanie diety w kwasy tłuszczowe omega-3 powinno opierać się na propagowaniu spożycia ryb. W przypadku kobiet ciężarnych, karmiących i małych dzieci należy szczególnie zwracać uwagę na jakość produktów rybnych w żywieniu. Alternatywnie należy podawać odpowiednie suplementy. Powinny one być dobierane ze względu na dawkę i jakość DHA.

Skuteczność kliniczną (profilaktyka chorób i stymulacja rozwoju) wykazują wyłącznie preparaty kwasów tłuszczowych długołańcuchowych szeregu omega-3 (DHA), a nie ich prekursor ALA zawarty w olejach roślinnych. Konwersja ALA do długołańcuchowych pochodnych jest niewielka, co może tłumaczyć brak widocznych efektów takiej suplementacji”

Ile cukru w cukrze?

Brzmi to dziwnie, ale w istocie musicie sprawdzać ile Wasza omega ma kwasów tłuszczowych omega 3. W celach profilaktycznych staram się polecać preparaty zawierające ok. 500- 1000 mg EPA i DHA / kapsułkę. Suplementacja kwasami omega-3 jest zjawiskiem powszechnym ze względu na ubogą w tłuste ryby dietę. Ponadto jest także zalecana w określonych problemach zdrowotnych (profilaktyka zawału serca, choroba wieńcowa, wysoki poziom lipidów, choroby z autoagresji). Moim zdaniem jest to jeden z tych składników (obok witaminy D i magnezu), które każdy z nas powinien stosować w ramach profilaktyki zdrowotnej.

To ile trzeba tego DHA?

  • W przygotowaniu do ciąży – od 600 do 1000mg/dobę
  • W ciąży  – dobowe zapotrzebowanie na nienasycone kwasy tłuszczowe podczas ciąży oraz karmiących kobiet wynosi od 600 mg DHA, a w warunkach znacznego niedoboru 1000mg;
  • Dla niemowlaka do 6m. ż., według tych wytycznych , mamy:
  • jeśli dziecko jest na mleku modyfikowanym z DHA – to nic nie suplementujemy-
  • jeśli dziecko jest karmione piersią – to mama koniecznie powinna jeść DHA

Dla maluszka po 7 m.ż –

  • jedna porcja tłustej ryby, w ramach rozszerzania diety – tygodniowo (z reguły jest to eko-łosoś/pstrąg)
  • albo tran dla dzieci

Dzieci w wieku 1-3 r.ż, mamy:

  • już jak u dorosłych 1-2 razy w tygodniu porcja tłustej dobrej ryby
    • albo tran
  • albo suplementację – 150-200mg na dobę

Dzieci powyżej 3 r.ż. i dorośli:

  • jak u dorosłych 1-2 razy w tygodniu porcja tłustej dobrej ryby
    • albo tran
  • albo suplementacja 250mg  na dobę

Przechowuj tak, by się nie zepsuło

Najlepiej, jeśli kupowane przez Was omega-3 są spakowane w butelki z ciemnego szkła. Omega-3 zaliczają się do substancji bardzo wrażliwych na działanie światła, powietrza i wysokiej temperatury. Ciemne opakowanie zapobiega utlenianiu i jełczeniu, co zwiększa ich trwałość. Polecam także trzymać Omega-3 w lodówce, nawet, jeżeli producent o tym nie pisze na opakowaniu. Inną ochroną przed utlenianiem omega-3 jest też dodatek witaminy E. Warto więc zwrócić uwagę na kilka tych kwestii.

Sprawdzaj certyfikaty

Wiadomo, że rynek suplementów nie jest odpowiednio uregulowany i kontrolowany. Jednak coraz większa liczba producentów suplementów wdraża nadobowiązkowe systemy jakości. Inaczej mówiąc poddaje swoje suplementy dodatkowym badaniom w niezależnych laboratoriach. Warto także szukać informacji o innych ważnych certyfikacjach świadczących o dobrej jakości suplementu diety: choćby normy ISO czy analizy ilościowe i jakościowe.

 

dietetyk kliniczny

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska


Źródła:

  1. https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0031393910705606/
  2. https://ptfarm.pl/pub/File/Bromatologia/2013/3/BR%203-2013%20s.%20267-278.pdf
  3. http://www.phmd.pl/api/files/view/116360.pdf
  4. https://www.akademiamedycyny.pl/wp-content/uploads/2018/01/5-1.pdf
  5. https://www.ptgin.pl/sites/default/files/page-2019/Stosowanie%20kwasów%20omega-3%20w%20położnictwie_0.pdf
  6. JoAnn E. Manson, Shari S. Bassuk, Nancy R. Cook, I-Min Lee, Samia Mora, Christine M. Albert, Julie E. Buring for the VITAL Research Group; Vitamin D, Marine n-3 Fatty Acids, and Primary Prevention of Cardiovascular Disease; 2020

Helicobacter pylori, jest gram-ujemną patogenną bakterią w kształcie spirali, która kolonizuje żołądek. Zakażenie bakterią Helicobacter pylori może dotyczyć nawet 70-80% polskiej populacji. W większości przypadków zakażenie nie daje żadnych objawów, ale u około 20-30% osób przerost tej bakterii powoduje problemy gastryczne.
 
Jakie dokładnie?
🔸Bóle brzucha i ciężkość po posiłkach
🔸Zgaga,
🔸Zaparcia,
🔸Wzdęcia,
🔸Gazy,
🔸Mdłości
 
Może też być przyczyną szeregu zmian chorobowych takich jak:
🔸Zapalenie żołądka
🔸Wrzody żołądka lub dwunastnicy
🔸Rak żołądka
🔸Niedokrwistość z niedoboru żelaza
🔸Idiopatyczna plamica małopłytkowa (łatwe powstawanie siniaków)
🔸niedobór B 12
Dane dotyczące wpływu sposobu żywienia i wybranych elementów stylu życia na zakażenie H.pylori nie są jednoznaczne. Niektóre dane wskazują, że produkty solone, konserwowe, wędzone, mięsne zwiększają ryzyko infekcji, podczas gdy w innych nie udowodniono związku między spożywaniem żywności konserwowej, a zakażeniem. W kilku badaniach potwierdzono też, że palenie papierosów zwiększa ryzyko infekcji H. pylori, zaś alkohol nie ma wpływu. Z kolei wysokie spożycie warzyw i owoców jest określane jako czynnik chroniący przed zakażeniem. Przestrzeganie zasad higieny również może zmniejszyć ryzyko zakażenia. Dotyczy to nie tylko higieny osobistej, ale także higieny związanej z konsumpcją, np. dokładne mycie surowych warzyw i owoców przed spożyciem.
 
Jeżeli podejrzewasz, że zakażenie H.pylori może Ciebie dotyczyć, wykonaj badania takie jak:
🔸test oddechowy ze znakownym mocznikiem
🔸gastroskopia z wycinkiem
🔸 Natomiast przeciwciała przeciwko H. pylori nie są wiarygodne gdyż u osób z aktywnymi zakażeniami lub nawet po ich wyeliminowaniu przeciwciała moga być obecne we krwi.
LECZENIE
Standardowe leczenie obejmuje antybiotykoterapię wraz z lekami IPP czyli blokującymi wytwarzanie kwasu solnego.
Niestety coraz częstsza oporność bakterii na antybiotyki powoduje, że coraz trudniej jest pozbyć się tej bakterii. Często powtarza się leczenie, co jest przyczyną pogorszenia stanu mikrobioty jelit, samopoczucia i stanu zdrowia, dlatego warto wesprzeć się dietą i suplementacją.
 
 
DIETA
 
Polifenole, izotiocyjaniany, olejki eteryczne czy laktoferyna mogą działać bakteriostatycznie i bakteriobójczo na H.pylori. Niektóre z nich mogą np. hamować aktywności ureazy – enzymu, dzięki któremu bakteria jest w stanie przetrwać w bardzo kwaśnym środowisku żołądka, inne utrudniają przyczepność tej bakterii do śluzówki żołądka. Ponadto niektóre produkty mogą działać np. poprzez swoją wysoką osmolarność.
 
Gdzie je znajdziemy?
 
POLIFENOLE: Owoce jagodowe: truskawki, maliny, jagody, jeżyny, borówka amerykańska, żurawina zawierają. Poza tym warto włączyć regularne picie soku żurawinowego, które może hamować zakażenie H. pylori ( 250 ml soku dziennie przez minimum 35 dni).
Warzywa kapustne m.in. kapusta, kalafior, brokuł, kalarepa, brukselka czy rzepa zawierają izotiocyjaniany, które działają bakteriobójczo w kierunku H. pylori. Są też badania pokazujące, że jedzenie 70 g kiełków brokuła dziennie przez osoby z potwierdzonym zakażeniem H. pylori znacząco osłabiało kolonizację tej bakterii i, co ważne, badani nie uskarżali się na żadne dolegliwości po spożywaniu kiełków.
 
LAKTOFERYNA Mleko i wybrane przetwory mleczne – mleko zawiera laktoferynę, białko o właściwościach antybakteryjnych. . jogurty, kefiry zawierające probiotyki.
 
 
KATECHINY– Zielona herbata bogata w katechiny hamuje rozwój H.pylori w błonie śluzowej żołądka. Niektóre badania obserwacyjne wskazują na rzadsze występowanie zakażenia H.pylori wśród osób pijących zieloną/czarną herbatę co najmniej jeden dzień w tygodniu w porównaniu do pijących te napoje rzadziej.
 
OLEJKI ETERYCZNE Zioła i przyprawy – cynamon, imbir, kardamon, kolendra, rozmaryn, majeranek, oregano, cząber, szałwia, mięta, bazylia, lebiodka, anyż czy kminek zawierają olejki eteryczne o działaniu silnie hamującym wzrost H. pylori.
 
Probiotyki a Helicobacter pylori
 
Wiele badań potwierdza , że suplementacja probiotykami, szczególnie Sacharomyces boulardii i Lactobacillus GG, może pozytywnie wspomóc antybiotykoterapię poprzez zwiększenie skuteczności eradykacji i zmniejszenie częstości występowania działań niepożądanych ze strony przewodu pokarmowego.
 
Podsumowując, w leczeniu Helicobacter pylori należy przestrzegać ogólnych zasad zdrowego żywienia. Natomiast w sytuacji zaostrzenia objawów dyspeptycznych warto włączyć dietę lekkostrawną, ograniczyć spożycie produktównasilających dolegliwości (w przypadku każdej osoby mogą być to inne produkty), wzbogacić dietę w produkty o działaniu bakteriobójczym w kierunku H. pyroli oraz pomysleć nad suplementacją.
 
Powodzenia 🙂
dietetyk kliniczny
Agnieszka Ślusarska-Staniszewska
 

Tłusty czwartek  bez pączka obyć się nie może 😉 Ale jak wybrać ten najlepszy?

Ceny pączków wahają się od 99 groszy do ok. 6 zł za sztukę, a zatem różnią się też zawartością.

Różnią się wyglądem, smakiem, składem i zapachem.

W środku możemy znaleźć na prawdę wiele…od klasycznej konfitury czy nadzienia różanego poprzez budyń, adwokat czy nutellę po coś o smaku kokosa bądź toffi. Do tego obowiązkowo polewy, bo przecież sam pączek to za mało cukru ;). Są zatem posypki, polewy, wiórki czekolady, podejrzane kulki  itp. Jak tu nie zwariować?

Co tak naprawdę powinno być w pączku?

Skład sensownego pączka to oczywiście mąka pszenna, drożdże, masło, mleko, trochę cukru i marmolada lub konfitura, do smażenia smalec lub olej rzepakowy. Czy w markecie takie dostaniemy? Niekoniecznie… Lepsze są te z cukierni.

Weźmy na warsztat typowy pączek sklepowy:

Mąka pszenna, tłuszcz palmowy, serwatka, mąka sojowa, jaja w proszku, emulgatory: E471, E472e, lecytyna rzepakowa, substancje przeciwzbrylające, guma guar, kwas askorbinowy, regulator kwasowości, kwas sorbowy jako środek konserwujący, ksylanaza, amylaza, fosfolipaza, barwnik: E101 (na szczęście ten akurat jest naturalny), karagen, guma guar, tłuszcze utwardzone, olej palmowy, całkowicie utwardzony tłuszcz palmowy, stabilizatory, jajka w proszku, syrop glukozowy lub glukozowo-fruktozowy, barwniki, czasem można trafić na koncentrat z marchwi albo skrobię modyfikowaną, na pektyny, aromaty i wiele innych zależnych od nadzienia.

A teraz lećcie szukać dobrych pączków. Smacznego! 🙂

 

Jak przestać objadać się słodyczami? Kilka praktycznych tipów. Cz 2. wpisów psychodietetycznych

 

Każdy, kto kiedyś próbował nie jeść słodyczy zna ten schemat… Na początku jest bardzo dobrze,  wytrzymujemy, pojawia się duma i poczucie sprawczości.  Niestety kiedy wydarzy się coś czego nie przewidzieliśmy, natkniemy się trudny moment np. stres, który do tej pory łagodziliśmy słodyczami, łamiemy się i nieświadomie wracamy do znanego nam schematu radzenia sobie z emocjami czyli JEMY… Zgodnie z klasyczną teorią dotyczącą stosowania restrykcji dietetycznych (Herman i Polivy, 2004; Polivy i Herman, 2002), wprowadzanie ograniczeń pokarmowych sprzyja wystąpieniu napadów objadania się. Jest to zauważalne szczególnie w sytuacji doświadczania silnego pobudzenia emocjonalnego. I co dzieje się dalej?

W efekcie pojawia się  wstyd i poczucie winy. Bo przecież znów zawiodłam, nie dałam rady. A takie myślenie znów może wzmagać chęć sięgnięcia po „zakazane” produkty, by dzięki nim na chwilę poczuć się lepiej (American Psychiatric Association, 2013). Dlatego też, nie rezygnujcie całkowicie, a jedynie ograniczajcie. 

Jak się zabrać za ograniczenie słodyczy? Oto kilka tipów:

 

1.  Wyznacz drobne cele i określ je w czasie.

Postaraj się aby cele były realne i możliwe do zrealizowanie w danym momencie życiowym. Jeśli wiesz, że czeka Cię trudny projekt, sesja czy ciężki czas w życiu prywatnym, to zastanów się, jaki krok będziesz w stanie wykonać.  Może to być ograniczenie ilości np. z 4 czekolad do trzech, to już 500 kcal i 7 łyżeczek cukru mniej na dobę.

Warto umiejscowić cel w czasie – dać sobie odpowiednio dużo czasu na utrzymanie postanowienia. A co potem?

Dalej możesz wykonać kolejny krok tzn rozszerzać swój cel, np. zmniejszając częstotliwość do 1 tabliczki, a potem 1 tabliczki raz na dwa dni. Metoda małych kroków i realizowania mniejszych, pośrednich celów, pozwoli Ci zwiększyć poczucie własnej samoskuteczności, czyli poczucia, że dajesz radę i Twoje działania przynoszą efekty.

2. Wypisz powody dla, których chcesz to zrobić

Zastanów się, co da Ci zmniejszenie ilości  słodyczy,  co zyskasz i co stracisz, jak się będziesz czuć i zapisz to. Dla każdego motywacja może być inna – m.in. polepszenie wyników badań krwi, poprawa samopoczucia, poprawa stanu cery czy krok na drodze do redukcji masy ciała.

3. Zadbaj o regularne posiłki i zamienniki słodyczy

Aby nie podjadać nie możesz dopuszczać do uczucia silnego głodu. Dlatego:

  • zadbaj o regularne posiłki, odpowiednią kaloryczność i rozkład makroskłaników w diecie,
  • wybieraj sycące produkty, żywność niskoprzetworzoną,
  • stosuj potrawy, które masz czas przyrządzić, a gdy naprawdę Ci go brakuje korzystaj z produktów, takich jak gotowce z dobrym składem

Ważne jest znalezienie zamienników produktów, ale i samej czynności, rytuału ich jedzenia. Jesteś przyzwyczajona do tego, że zawsze przy komputerze podjadasz orzeszki lub ciastka, postaraj się jesć wtedy kiedy jesteś tego świadoma czyli 100% uwagi skupia się na danej czynności. Ewentualnie zamień jpodjadanie na mniej “toksyczny” nawyk czyli np na picie herbaty.

W kolejnym artykule przedstawię kolejne kroki ku uzdrowieniu stosunku do słodyczy 🙂

Powodzenia 🙂

dietetyk kliniczny, psychodietetyk

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska

Dlaczego jemy słodycze?

Bardzo często słodycze jemy nie z potrzeby ciała, a z powodu głodu emocjonalnego.

Czym jest głód emocjonalny i jak go rozpoznać? Pojawia się niespodziewanie i nie jest związany z głodem fizjologicznym tzn. uczuciem pustego żołądka, bo możesz go poczuć nawet po zjedzeniu obfitego posiłku. Dotyczy zazwyczaj konkretnych produktów, a wybrany produkt czy  posiłek musisz zjeść tu i teraz. Inaczej mówiąc kubek czekolady czy lody mają być na już!

Co ważne jedząc konkretny produkt w konkretnej sytuacji, łączymy w jedno doznanie stan emocjonalny oraz bodźce z kilku receptorów (smakowych, zapachowych, wizualnych).

Zapewne znasz to uczucie kiedy zjedzenie ulubionego ciastka zapewnia natychmiastową poprawę nastroju, niweluje napięcie. Dlaczego tak się dzieje? Jest to wynikiem zakorzenionych przekonań, skojarzeń, skomplikowanych reakcji biochemicznych uwalnianych w momencie jedzenia słodyczy.

Food-mood connection to właśnie powiązanie nastroju z jedzeniem. Po zjedzeniu pączuszka czujesz się od razu spokojniej, a jak tak nad tym głębiej pomyślisz, to właśnie pączek kojarzy Ci się ze spędzaniem przyjemnego popołudnia z koleżanką?

W takich sytuacjach jedzenie jest odpowiedzią na wyzwolenie konkretnych emocji, pozwala na zniwelowanie napięcia, poprawę samopoczucia.

Skoro tak, to musimy jeść bardziej świadomie. Spróbujmy znaleźć przyczyny jedzenia słodyczy. Zastanówmy się, jaką rolę pełnią słodycze w Twoim życiu i w jakiej sytuacji najczęściej po nie sięgasz. 

Jak to zrobić? Zacznij od dzienniczka żywieniowego. Przeanalizuj ile posiłków jesz w ciągu dnia? Czy zaspokajasz swój głód czy czujesz się nienajedzony? Kiedy i gdzie najczęściej jesz?

Zaznacz sytuacje, w których sięgasz po słodycze oraz te, w których potrafisz im się oprzeć. Zacznijmy od analizy tego jakie czynniki mają wpływ na to, że sięgasz po słodycze?  Tutaj znaczenie może mieć np.

  • głód fizjologiczny za silne restrykcje żywieniowe, złe rozplanowanie posiłków.
  • głód emocjonalny czyli złość smutek, napięcie
  • zaspokajanie innych potrzeb fizjologicznych: dyskomfort, zmęczenie, niewyspanie, nuda

Przeanalizujmy to – zastanówmy się, dlaczego tak się stało i co możemy z tym zrobić, aby nie ulec pokusie czy staremu nawykowi. Jeżeli zdarza Ci się nie ulec podkreśl to i powtarzaj ten schemat.

 

Sytuacja Czynniki towarzyszące Możliwe rozwiązania,  przyczyny oparcia się zjedzeniu słodkości
choroba dziecka stres, zmęczenie znalezienie alternatywnych metod rozładowywania stresu np spacer, kąpiel, rozmowa z bliską osobą
stagnacja, wolny dzień w domu nuda, brak zajęcia znalezienie nowego sposobu na spędzanie czasu, poszukanie pasji
zakończenie ciężkiego projektu w pracy chęć nagrodzenia się, zredukowania napięcia znalezienie alternatywnych metod relaksacji
niespodziewany wypad, cały dzień poza domem brak wcześniejszego planowania i przygotowania, pomysłu na posiłki skupienie się na lepszym planowaniu, spisanie pomysłów na przekąski w “awaryjnych” sytuacjach

 

No dobra, ale jak to wszystko przekuć na praktykę?

Wyznacz cel i opracuj plan

Nie wymagaj od siebie od razu ogromnych zmian.  Prawdopodobnie trudno będzie całkowicie odstawić słodycze. Możesz najpierw zejsć z 4 batoników i 3 słodkich kaw na 2 batoniki i 1 kawę. Warto stosować metodę małych kroków i realizowania drobnych celów. To pozwoli Ci zwiększyć poczucie własnej samoskuteczności, czyli poczucia, że dajesz radę i Twoje działania przynoszą efekty.

Zastanów się,dlaczego chcesz odstawić słodycze i co da Ci zmniejszenie ilości spożywanych słodkości, zapisz to. Dla każdego motywacja może być inna – m.in. polepszenie wyników badań krwi, zaoszczędzenie sporej ilości pieniędzy, poprawa  wyglądu itd. Z czynników czysto ekonomicznych przekonujący może być fakt że rezygnując z 1 słodkiej kawy na mieści i 1 batonika dziennie oszczędzisz 15 zł/dobę. To daje rocznie około 5475 zł, a to całkiem nie złe wakacje. Warto to przemyśleć, bo oprócz najważniejszego zdrowia psychicznego i fizycznego możemy zyskać znacznie więcej.

W kolejnym wpisie podam Wam kilka praktycznych sposobów na uzdrowienie swojego stosunku do jedzenia.

 

dietetyk kliniczny 

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska

W trakcie laktacji niezbędne jest odpowiednie nawodnienie. Tylko co w sytuacji gdy mamy już serdecznie dość wody, a za oknem mróz i chcemy napić się czegoś rozgrzewającego? Naturalnie wchodzą kawa, herbatki, ziółka, napary, kakao. No tak tylko czy są bezpieczne?
Jak ma się picie kawy, herbat i naparów z ziół do laktacji? Można czy nie? Spróbujmy odpowiedzieć.

Jak to jest z tą kofeiną?

To, o czym na pewno warto pamiętać, to że kawa czy herbata nie powinny być podstawowym źródłem płynów w ciągu dnia. Choćby ze względu na działanie ograniczające wchłanianie składników odżywczych z jedzenia, potencjalne znieczyszczenie metalami ciężkimi oraz działanie moczopędne. Poza tym, analizując podczas spotkań w gabinecie z mamami ich menu, obserwujemy częste niedobory wapnia.

Oczywiste jest, też że nadmiar kofeiny może być szkodliwy dla niedojrzałego  i maleńkiego organizmu dziecka. Nadmiar kofeiny czy to z kawy, herbaty, kakao czy napojów energetyzujących może powodować u niemowlęcia nerwowość, nadpobudliwość, problemy z zasypianiem, poszerzone źrenice, płacz. Najbardziej wrażliwe na kofeinę są dzieci o bardzo niskiej masie ciała, a w związku z tym wcześniaki i noworodki. Ponadto tak maleńkie dzieci mają jeszcze niewydolny metabolizm kofeiny.  W ich organizmach produkty przemiany kofeiny utrzymują się od 50 do 103 godzin czyli od 2 do 4 dni. Wraz z wiekiem czas ten zdecydowanie się zmniejsza i już w 3.-4. miesiącu życia niemowlęcia czas zaniku kofeiny w ich organizmie skraca się do ok. 14 godzin, a w wieku 5-6 miesięcy wynosi tylko 2-3 godziny, a po 3. miesiącu życia niemowlęcia nie ma wpływu na sen dziecka.

Dlatego lepiej nie przekraczać bezpiecznej, dziennej dawki kofeiny, która wynosi 300 mg. Co to oznacza dla mamy karmiącej piersią? Nic innego, jak to, że nie musi całkowicie rezygnować z kawy! Dziennie spokojnie można wypić 1-2 filiżanki kawy (1 filiżanka zawiera ok. 130 mg kofeiny).

Ile kofeiny jest w kawie?

  • Espresso– w filiżance o pojemności 25-35 ml, zawiera około 65 mg kofeiny.

 

  • Kawa parzona- w filiżance o pojemności 250 ml posiada około 70-140 mg kofeiny.

 

  • Kawa rozpuszczalna-  napój w filiżance 220 ml zawiera ok. 50-80 mg kofeiny.

 

  • Kawa bezkofeinowa-  średnim kubku może zawierać 1-7 mg kofeiny.

A co z herbatą?

Czarna i zielona herbata

Obie są bezpieczne przy niewielkim spożyciu. Wynika to, między innymi, z zawartości kofeiny (25-40 mg na szklankę w przypadku zielonej herbaty, dwa razy więcej w czarnej). Działają pobudzająco, obkurczająco na naczynia krwionośne, ograniczająco na wchłanianie żelaza. Dlatego też pijąc zieloną lub czarną herbatę, musimy pamiętać aby nie robić tego po posiłku bogatym w żelazo (szczególnie przy anemii) oraz o zwiększeniu ilości wypijanej wody, ze względu na działanie moczopędne.

Co ważne, rozwieję też pewien mit. Popularna bawarka czyli  herbata z mlekiem, wbrew powszechnej opinii, nie działają pobudzająco na laktację Ponadto ważną kwestią, o której muszę wspomnieć, są częste zanieczyszczenia  herbaty ołowiem, kadmem, glinem, czy polibromowanymi eterami difenylowymi (PBDE) .

Czerwona herbata oraz Rooibos

Są bezpieczne dla mam karmiących. Czerwona herbata zawiera m.in. flawonoidy, kwercetynę, czy rutynę. Ma więc właściwości antyoksydacyjne, ale nie wpływa to na skład mleka. Nie działa pobudzająco (ale też nie ma właściwości uspokajających, wbrew przekonaniom niektórych) i zawiera niewielkie ilości garbników, przez co nie ogranicza wchłaniania składników odżywczych tak bardzo, jak np. czarna czy zielona herbata.

Szałwia

Określana jest jako umiarkowanie bezpieczna. Zawiera niestety związki takie jak tujon i kamfora, które w dużych dawkach mogą działać neurotoksycznie. Używa się jej czasem w celu zmniejszenia laktacji, ale nie ma to podstaw naukowych. Uwaga! Nie mylmy z szałwią hiszpańskią czyli nasionami chia- one są bezpieczne.

Koper włoski

Nie jest zalecany. Nie udowodniono pozytywnego wpływu kopru włoskiego na laktację. Wręcz przeciwnie, może ją zmniejszać. Nadmierne spożycie może powodować wymioty i hipotonię u karmiących i dzieci. Koper włoski zawiera substancję neurotoksyczną (anetol) i może wywołać drgawki . Przechodzi do mleka i ma działanie mutagenne. Wykazano także działanie kancerogenne niektórych substancji zawartych w tej roślinie, ale tylko w badaniach na zwierzętach.

Europejskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci (ESPGHAN) nie zaleca podawania preparatów z koprem włoskim dzieciom do 4 roku życia.

Herbatka anyżowa

Jest umiarkowanie bezpieczna. To oznacza, że okazjonalne spożywanie prawdopodobnie jest bezpieczne, choć ja bym nie ryzykowała. Wysokie dawki trans-anetolu mogą wpływać negatywnie na produkcję mleka. Podobnie jak w przypadku herbatek z kopru włoskiego, herbatka anyżowa może działać neurotoksycznie, prowadząc  nawet do drgawek lub śpiączki. Estragol zaś może mieć kancerogenne. Co ważne herbatka anyżowa nie jest zalecana także w przypadku dzieci poniżej 12 roku życia.

 

Kwiat lipy

Jest bezpieczna. Zalecana szczególnie w okresie zimowym. Łagodzi kaszel, działa łagodnie uspokajająco. Zawiera taniny, więc zmniejsza wchłanianie żelaza z posiłków, dlatego nie popijamy lipą dań bogatych w żelazo.

Melisa 

Jest bezpieczna. Oczywiście w rozsądnych ilościach. Zawiera taniny, więc zmniejsza wchłanianie żelaza z posiłków.

Rumianek

Również jest bezpieczny, nawet dla niemowląt.

źródła:

 

  1. Borszewska-Kornacka M. K. i inni, 2013. Stanowisko Grupy Ekspertów w sprawie zaleceń żywieniowych dla kobiet w okresie laktacji. Standardy Medyczne/Pediatria, 10, 265-279.
  2. 2. Complementary Feeding: A Position Paper by the European Society for Paediatric Gastroenterology, Hepatology, and Nutrition (ESPGHAN) Committee on Nutrition.
  3. EFSA Journal 2015. Scientific Opinion on the safety of caffeine, 13, 5, 4102
  4. e-laktancja
  5. Poradnik karmienia piersią według zaleceń Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci (PTGHiŻD), 2016.
  6. Santos N. S., Matijasevich A., Domingues M. R., 2012. Maternal Caffeine Consumption and Infant Nighttime Waking: Prospective Cohort Study. Pediatrics 129, 5, 860-86

Skontaktuj się z nami

Umów wizytę już teraz

Zadzwoń 502 501 596