Witaj na stronie Poradni Dietetycznej 4LINE

Category

Porady i wskazówki

Czy Ty też  czasem masz tak, że z zachwytu, aż nie wiesz co powiedzieć?

Co dzień utwierdzam się w przekonaniu, że ludzie nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać , a moja praca dawać ogrom radości:) Po tylu latach nadal są takie momenty, kiedy serce bije mi szybciej, duma rozpiera…a najszczerszy uśmiech nie schodzi z twarzy. Jeden z tych momentów nastąpił przed chwilą gdy Pan Marcin, z którym pracuję od września 2019 roku, przysłał mi poniższy tekst i zdjęcia podsumowujące fragment naszej współpracy (bo, uwaga, uwaga to jeszcze nie koniec 🙂

Przeczytajcie proszę uważnie. To wspaniała historia człowieka, który na moich oczach przeszedł niesamowitą przemianę  nie tylko zewnętrzną, ale przede wszystkim wewnętrzną.  Podziwiam go za odwagę, za to, że chciał podzielić się z Wami intymnym kawałkiem  własnego życia, za determinację, pozytywne nastawienie. Za to, że przełamuje własne bariery i przekonania! A wiecie co jest najlepsze? Zaraża tym innych 🙂
Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się czy dacie radę, czy jest sens zaczynać zmianę, czy to ten moment…to  nie wahajcie się. Działajcie! Ja wierzę, że i Wam się uda. A teraz milknę i daję głos Panu Marcinowi 🙂

Byłem szczupłym dzieckiem…

Nazywam się Marcin mam 43 lata. Całe dziecięce i nastoletnie życie byłem szczupłym lubiącym sport chłopakiem (zrobienie 50 pompek nie stanowiło dla mnie problemu, grałem w piłkę nożną i w szkolnej reprezentacji piłki ręcznej i koszykówki).
Niestety czym lat przybywało przybywało również kilogramów. Moja waga zaczęła systematycznie rosnąć mniej więcej od 18 roku życia, coraz bardziej zmieniał się też mój tryb życia z aktywnego na bardziej siedzący (praca, dom) pojawiało się coraz więcej złych nawyków nieregularne posiłki, fastfoody itp. na zasadzie nie ważne gdzie, nie ważne jak, byle zjeść i do przodu. Potrafiłem rano zjeść śniadanie, później w pracy byle co drożdżówka, bułka i wieczorem po powrocie do domu zaczynał się jak ja to mówię festiwal jedzenia obiad bo przecież nie jadłem, po obiedzie coś dobrego i za kawałek kolacja bo przecież bez kolacji iść spać nie można.

Gdy waga wzrosła, długo odsuwałem myśl o zmianie …

Przez te wszystkie lata mojego przybierania na wadze nawet jak myślałem żeby coś ze sobą zrobić to po dwóch-trzech dniach przychodziła myśl, kurczę przecież ja ciężko pracuje i wszystkiego sobie mam odmawiać i tak się kończyło zanim się jeszcze
zaczynało moje odchudzanie. Nie ma też co się oszukiwać, że nigdy do tej pory, na poważnie, pod okiem kogoś doświadczonego się nie odchudzałem, a i moich prób przez te ok 20 lat były może dwie góra trzy. Sygnały jaki wysyłał mi organizm w postaci nadciśnienia, poważna zakrzepica oka w 2013 roku przy której o mało nie straciłem wzroku w jednym oku, nie były w stanie mnie zmotywować do walki o normalność. Wszystko przez to że brałem całkiem sporo leków na nadciśnienie dzięki którym funkcjonowałem całkiem dobrze.
Nie pomagały namowy syna, żony, rodziców i teściów mówiących Marcin musisz coś z tym zrobić, bo idzie to w złym kierunku (to zdanie najczęściej powtarzał mój tata). I tak to trwało przez długie lata do momentu kiedy to przyszedł sierpień 2019 i “słynny”wyjazd na mazury z rodziną. Wtedy też moja rodzina wybrała się na rowerki wodne, na które mnie również namawiano. Oczywiście namówić się nie dałem tym razem choć w duchu żal i frustracja była. Następnego dnia również były rowerki i całe szczęście pamiętając poprzedni dzień  tym razem z dużymi oporami ale dałem się namówić. Wtedy to moja
chrześnica robiła zdjęcia które po zakończonych atrakcjach dnia rozsyłała, wpadły również do mnie. Po obejrzeniu jednego ze zdjęć i szoku jakiego doznałem oglądając je natychmiast zostało ono usunięte z mojego telefonu.
Po prostu wyglądałem na nim monstrualnie to nie był rowerek i Marcin tylko MARCIN i rowerek. Usunięcie zdjęcia z telefonu nie spowodowało że zapomniałem o nim i o tym jak wyglądam.

Nadszedł moment, w którym musiałem powiedzieć STOP…

Zaraz po powrocie z mazur miałem przykrą rodzinną uroczystość – pogrzeb chrzestnego. Podczas szykowania  się na pogrzeb okazało się że największa czarna koszula kupiona niecały rok wcześniej jest przyciasna i nie mogę się w niej dopiąć, przelało to wtedy szalę goryczy.
Podjąłem wówczas pierwszą ale wewnętrznie głęboką w sobie decyzję że muszę coś z tym zrobić. Rano powiedziałem o tym żonie i synowi. Zaczęliśmy wspólnie się zastanawiać co będzie najlepsze i wtedy przypomniałem sobie o bracie ciotecznym który schudł ok 40 kg z Panią Agnieszką z Poradni Dietetycznej 4LINE. Zadzwoniłem i umówiłem się na spotkanie 20 września 2019 r. Podczas spotkania w rozmowie z Panią Agnieszką przekazałem szczerze wszystkie moje sugestie i chęć zrobienia porządku ze swoją otyłością a punktem mocno motywacyjnym który sobie założyłem były 18 urodziny syna w czerwcu 2020 roku.

Zmiana przyszła naturalnie, a ja mam 52 kg mniej

Pani Agnieszka okazała się osobą niesamowicie miłą z wielką wiedzą i co bardzo ważne doskonale rozumiejącą potrzeby osób otyłych która przygotowując dietę nie stosuje tylko zakazów i nakazów a wprowadza tak posiłki żeby osobie na redukcji masy ciała jak najbardziej pasowały. Oczywiście aktywność fizyczna przy diecie jest bardzo ważna i mi udało się ją wdrożyć. Na początku były to spacery, później doszedł basen 2-3 razy w tygodniu a od późnej wiosny jeżdżę również na rowerze. Najważniejsze zachować we wszystkim zdroworozsądkowe podejście i zmienić swoje nastawianie. Ja 20 lat pytałem się siebie czy mi się chce iść na spacer, basen czy rower i w 95% odpowiedź była negatywna a teraz przestałem się już siebie pytać tylko wstaję z kanapy i idę, ponieważ podejrzewam że jak się zacznę siebie pytać to odpowiedź może nie być dla mnie satysfakcjonująca.  Bardzo ważna w odchudzaniu jest psychika, nastawienie, i wsparcie profesjonalisty który przez ten cały proces poprowadzi i nauczy jak komponować posiłki aby były zdrowe i smaczne.
Na dzień dzisiejszy mam już 52 kg mniej i koniec pierwszego etapu zbliża się coraz większymi krokami. Przez ten czas wiele się zmieniło w moim życiu od tak prostych rzeczy jak łatwiejsze zakładanie obuwia, czy ograniczenie tabletek na ciśnienie o połowę, a na zakupie ubrań w normalnych sklepach a nie XXXXL kończąc.

Przygodo trwaj!

Drugim etapem ale jakże ważnym będzie utrzymanie tego co udało mi się do tej pory wypracować, ale przy Pani Agnieszce i zmianach żywieniowych jakich się cały czas uczę jestem pewien że to się uda.
Pozdrawiam Marcin

Czy swojej przyjaciółce chcącej schudnąć poleciłabyś kupowanie słodyczy na zapas?

Chyba nie…. 🙂 Dlaczego zatem robisz to sobie?

Wielokrotnie obiecujesz sobie, że więcej nie kupisz słodkości, a tu nagle szafka “słodyczowa”  znów staje się zapełniona. Tak, tak to z pewnością dla gości… 😉 Intencja może i taka była ale obie wiemy jak to się skończy…

Dlaczego tak się dzieje?

Składa się na to kilka czynników:

  1. Po pierwsze  musimy pamiętać, że nasze myślenie nie jest stałe i podlega różnym bodźcom czy mechanizmom w zależności od sytuacji w jakiej się znajdujemy. Planując zakupy możemy mieć przekonanie, że kupimy to co jest na liście, ale głód i zapach bułeczek z piekarni może spowodować, że decyzja o zakupie zostanie podjęta poz kontrolą
  2. Kolejną kwestią jest fakt, że nasze decyzje są zależne od naszych zasobów m.in.: samokontroli i umiejętności odraczania gratyfikacji, przekonań. Nie zawsze potrafimy odroczyć przyjemność, odmówić sobie czegokolwiek, przykładamy za duży ładunek emocjonalny do jedzenia.
  3. Ponadto nasze zachowania są determinowane przez nawyki. Nawyki wypracowujemy latami, warunkujemy mózg na pozyskiwanie przyjemności w konkretny, związany z jedzeniem sposób. To tak zwane ścieżki automatyczne, które działają niejako poza naszą świadomością
  4. Niestety też nasz mózg jest tak skonstruowany, że broni się przed wyjściem ze swojej strefy komfortu. To niby naturalne…

No dobra, ale co w związku z tym? Jak żyć “Pani dietetyk”?

Kochani, nasze zachowania zawsze wynikają z dwóch przyczyn. Robimy coś, aby zaspokoić jakąś potrzebę lub aby od czegoś uciec. Działanie to rozwiązanie tego konfliktu pomiędzy CHĘCIĄ ZMIANY, a UTRWALONYM NAWYKIEM i uniknięciem dyskomfortu.

Proste? 😉 Nie, ale jak najbardziej do zrobienia!!!

Wiedząc, że przyczyną podejmowania decyzji, których byśmy nie chcieli jest albo myślenie automatyczne, nawykowe albo  występowanie naturalnej obrony przed dyskomfortem spróbuj zrobić wszystko aby osłabić myśli typu „Kupię coś na zapas i nie zjem ”( po pierwsze pewnie zjesz, po drugie narażasz się na dyskomfort), a wzmocnić myśli typu  „Kupię tylko tyle ile planowo zjem” lub “Zdrowo się odżywiam i nie chcę kupować słodyczy”. Jak to zrobić? 

  1. Bądź strategiem! Chodź na zakupy z listą zakupów. Możesz wpisać tam też słodycze, które chcesz kupić i które wliczasz w swój plan
  2. Idź  na zakupy po posiłku – głodna  z pewnością kupisz więcej
  3. Zastanów się na ile na codzień stosujesz wymówki, a na ile realne potrzeby. Czy kupienie czegoś słodkiego bo jest akurat 50% gratis jest realną potrzebą czy wymówką, żeby w ogóle kupic te słodkości???
  4. Przeprowadź symulacje najbliższego tygodnia z pełną szafką słodkości i ich brakiem lub zlimitowaną ilością. Wyobraź też sobie swoje samopoczucie jak kupisz słodkości i znów im ulegniesz oraz jak ich nie zjesz zgodnie z tym co planowałaś.
  5. Rozmawiaj ze sobą. Brzmi dziwnie? Kochana to Ty sama jesteś tą osobą z którą nierozerwalnie spędzisz resztę życia 😉 Poznaj sama siebie, pogadaj i przestań sabotować własne działania.

 

dietetyk kliniczny, psychodietetyk

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska

Chwilowo zakupy przestały być postrzegane w kategorii przyjemności czy weekendowej rozrywki. Codzienny wypad do sklepu spożywczego napawa obawą i stał się potencjalnym zagrożeniem. Większość osób stara się robić je jak najrzadziej. Ze sklepów poznikały makarony pszenne, ryż biały, puszki kukurydzy, mąka pszenna i cukier… Niby zrozumiałe bo to produkty od długim terminie przydatności, ale niestety jednocześnie o niskiej wartości odżywczej i wysokim IG. Co zatem warto kupić chcąc odżywiać się zdrowo, z niskim IG, a nie biegać co chwilę po świeże warzywa na sałatkę? Już Wam podpowiadam. Poniżej zamieszczam przykładową listę zakupów

ZBOŻA

  • ryż brązowy i dziki, ewentualnie basmati
  • prażona i biała kasza gryczana
  • kasza owsiana
  • kasza bulgur pełnoziarnista
  • kasza pęczak
  • płatki owsiane górskie
  • amarantus
  • quinoa
  • makaron pełnoziarnisty
  • makarony roslinne np z groszku, soczewicy, fasoli
  • mąki z pełnego przemiału

STRĄCZKI

  • fasola
  • groch
  • soczewica
  • cieciorka

Najlepiej kupować suche nasiona i namaczać. Można kupić też w słoikach lub ostatecznie puszkowane

WARZYWA

  • mrożone warzywa oraz mieszanki warzywne typu warzywa na patelnię
  • marchew, pietruszka (korzeń), por, cebula,
  • bataty
  • pomidory w słoikach lub przeciery w butelkach,
  • jarmuż, dynia, kapusta,
  • kalafior, brokuły, kalarepa,
  • rzepa, seler naciowy,
  • cukinia, cebula, czosnek, imbir
  • kiszonki – surowa kapusta kiszona, ogórki kiszone, kimchi

Wymienione warzywa mogą być przechowywane do dwóch tygodni, ponadto w większości powinny być obrabiane termicznie.

OWOCE

  • Mrożone owoce jagodowe np truskawki, maliny, jagody
  • jabłka,
  • cytryny,
  • granaty

TŁUSZCZE

  • masło i oleje; ja zalecam oliwę z oliwek z pierwszego tłoczenia na zimno
  • masło migdałowe
  • masło orzechowe
  • tahini

ORZECHY I NASIONA

  • orzechy włoskie
  • orzechy brazylijskie i nerkowce
  • orzechy pinii i pistacje
  • migdały
  • pestki dyni i słonecznika
Najlepiej łuskane bezpośrednio przed jedzeniem, wtedy zapewniamy, że olej w nich zawarty nie jest zjełczały. Zjełczały tłuszcz jest wielkim źródłem wolnych rodników, które osłabiają układ odpornościowy. Jeżeli dysponujemy orzechami czy nasionami łupanymi, dobrze jest je delikatnie uprażyć. Szczególnie zalecane są sezam i lekko prażone nasiona dyni – zawierają cynk i niezbędne kwasy tłuszczowe

PRZYPRAWY

  • kurkuma
  • chili
  • czarnuszka
  • pieprz
  • ostra papryka
  • bazylia
  • tymianek
  • majeranek,
  • oregano itd.

ZIOŁA

  • kwiat lipy,
  • kwiat bzu czarnego,
  • mięta, kurkuma,
  • pokrzywa – przyrządzaj z nich herbaty

GRZYBY

  •  suszone polskie borowiki i podgrzybki,

ryby, mięso, drób, nabiał, jajka

  • zawsze kupujemy ze sprawdzonego źródła
  • ryby i mięso można mrozić i przechowywać w zamrażalniku
  • dziczyzna i chuda wołowina – 12 miesięcy
  • drób – 10 miesięcy
  • cielęcina i królik – 8 miesięcy
  • gęś – 6 miesięcy
  • szynka i kiełbasy – 5 miesięcy

Mam nadzieję że przydadzą się Wam te informacje.

dietetyk kliniczny

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska

Dieta low FODMAP stosowana w IBS

Aktualnie za złoty standard postępowania dietetycznego w IBS uznaje się dietę low FODMAP, czyli o niskiej zawartości cukrów fermentujących . Powyższa dieta została opracowana przez australijski Monash University jako narzędzie do postępowania dietetycznego u osób z jelitem drażliwym. Dieta low FODMAP jest dietą eliminacyjną jednak mimo to powinna dostarczać odpowiedniej ilości energii, białka, tłuszczu i węglowodanów oraz błonnika rozpuszczalnego. Musimy jednak pamiętać że FODMAP, czyli oligo-, di- i monosacharydy oraz poliole są prebiotykami, stanowią  pożywkę dla bytujących w naszych jelitach bakterii dobroczynnych dlatego dieta ta nie powinna być stosowana dłużej niż 6-8 tygodni.

Do grupy FODMAP należą:

  • fruktoza – znajduje się w owocach świeżych i suszonych (zwłaszcza owocach pestkowych np. mango, śliwkach, brzoskwiniach, wiśniach, morelach, czereśniach oraz jabłkach i gruszkach), sokach owocowych z tych owoców, ketchupie, a także w miodzie, syropie z agawy, syropie fruktozowym i glukozowo-fruktozowym
  • oligosacharydy (fruktany i/lub galaktany) – polimery fruktozy i galaktozy obecne w wielu produktach, a w szczególności zbożach (np. pszenicy, jęczmieniu, życie), czosnku, cebuli, warzywach kapustnych, niektórych orzechach, nasionach roślin strączkowych, niektórych warzywach oraz kakao
  • poliole – to tzw. alkohole cukrowe, czyli substancje słodzące zastępujące w naszej diecie zwykły cukier, w tej grupie znajdują się między innymi substancje takie jak ksylitol, erytrol czy sorbitol
  • laktoza – cukier mleczny, ilość laktozy w produkcie zależy od tego jaki przeszedł proces technologiczny. Np sery długodojrzewające prawie w ogóle nie mają laktozy

Jednak pamiętajcie, że każdy ma indywidualną tolerancję i nie wszystskie produkty z grupy FODMAP muszą być problematyczne.

Etapy diety FODMAP

ETAP 1: DIETA ELIMINACYJNA low FODMAP

Na tym etapie częściowo eliminujesz produkty bogate w fermentujące sacharydy i poliole. Zazwyczaj ścisłą dietę low FODMAP zaleca się stosować przez 2 do 6 tygodni.

ETAP 2: TESTOWANIE PRODUKTÓW z FODMAP

Druga faza jest najważniejsza. Wymaga ona od osoby zmagającej się z IBS sporo wiedzy oraz dyscypliny. Najlepiej prowadzić ją pod opieką dietetyka gdyż wprowadzając nowe produkty trzeba dobierać je pod kątem konkretnego rodzaju FODMAP. Inaczej mówiąc do testowania laktozy wprowadzamy jogurt lub mleko, do fruktozy miód, a nie np gruszki, które są także źródłem polioli.

  • Nowe produkty wprowadzamy pojedynczo, a kiedy przechodzimy do kolejnej grupy produktów, ponownie wracamy do bazy diety z fazy 1 bez nowych produktów.
  • Sprawdzamy też tolerowane ilości.  Może to być  np. jogurt, którego na poczatku wprowadzamy do diety niewielką ilość np 3-4 łyżki i obserwujemy reakcję organizmu. Jeżeli wszystko jest ok, to w kolejnych dniach zwiększamy dawkę np do 6-8 łyżek.
  • Do produktów gorzej tolerowanych można wrócić ponownie po pewnym czasie. Tolerancja na składniki diety może się zmieniać.

ETAP 3: INDYWIDUALNA DIETA

Trzeci etap diety obejmuje wszystkie produkty, które pomyślnie przeszły testy z etapu 2.  Podczas tego etapu oczywiście nadal warto zachować czujność i obserwować organizm. Jest to szczególnie ważne wtedy, kiedy wprowadzamy do diety wcześniej nietestowany produkt.

CO MOŻNA JEŚĆ?

Zastanawiacie się gdzie występuje najwięcej FODMAP? Przyjrzyjcie się poniższej tabeli 🙂

Produkty zalecane i niezalecane TABELA 1.

PRODUKTY

ZALECANE

NIEZALECANE

WARZYWA

 

Ziemniaki, Fasolka szparagowa, Kiełki (poza kiełkami strączków),Papryka, Kapusta kiszona i pekińska, Brokuły (wyłącznie różyczki, bez głąbów),Seler korzeniowy, Cykoria, Marchewka, Pasternak, Sałata, rukola, jarmuż, botwinka, zielone liście pora, Zielona część cebuli dymki, Szczypiorek, Rzodkiewka, Szpinak, Dynia makaronowa, cukinia, kabaczek, patison, Pomidor, Pomidory suszone do 20g ogórek, Bakłażan, Oliwki, papryka ostra Cebula, szalotka, czosnek, groszek (także cukrowy),por (białe części),kapusta włoska, brukselka (w większych ilościach),karczochy całe, topinambur, batat, burak ćwikłowy, maniok, kalafior, słodka kukurydza, szparagi, większość grzybów (boczniaki, grzyby mun i marynowane pieczarki zazwyczaj są tolerowane)

OWOCE

Owoce jagodoweMelon (miodowy i kantalupa),Mandarynka, pomarańcza,Pithaja,Winogrona, dojrzała gujawa,Kiwi,Kumkwat,Cytryna, limonka, marakuja,Ananas, rabarbar,Karambola,Banan (najlepiej niedojrzały) jabłko,gruszka,mango,grejpfrut,jeżyny,kaki,morela,brzoskwinia,nektarynka,czereśnie,wiśnie,śliwka,granat (dozwolone niewielkie ilości),arbuz,gujawa,figi,daktyle,awokado (dozwolone małe ilości)

ZBOŻA

Produkty bezglutenowe,Gryczane,Kukurydziane,Jaglane,Owsiane,Komosa ryżowa,Tapioka,Ryż,Skrobia ziemniaczana,W niewielkiej ilości, chleb orkiszowy oraz jasny pszenny na zakwasie produkty pszenne (poza chlebem pszennym na zakwasie w niewielkich ilościach),żytnie,jęczmienne, amarantus,orkisz (w większej ilości),samopsza, płaskurka

NABIAŁ

Sery dojrzewające, podpuszczkowe takie jak:sery żółte, szwajcarskie, cheddar, parmezan, grana padano, brie, camembert, feta, mozzarella;jogurty, kefiry, serek wiejski  i mleko bez laktozyNapoje roślinne mleko (kozie, krowie, owcze),ser halloumi,maślanka, jogurt, kefir,serki kanapkowe,śmietana,desery mleczne, lody,mleko sojowe

MIĘSO

Wszystkie nieprzetworzone Doprawione cebulą lub czosnkiem

STRĄCZKI

Tofu (zwykłe, twarde), tempeh,Ciecierzyca z puszki  i hummus (niewielkie ilości),Soczewica z puszki (niewielkie ilości) wszystkie poza soczewicą i ciecierzycą z puszki

ORZECHY, NASIONA, PESTKI I OLEJE

Wszystkie oleje, Oliwa z oliwek, Orzechy włoskie, Pekan, brazylijskie, ziemne, Pini, Makadamia, Słonecznik, Pestki dyni, Nasiona, sezam, Nasiona chia, Siemię lniane, Mak, Orzechy laskowe, Migdały dozwolone są w niewielkich ilościach Pistacje, nerkowce

PRZYPRAWY

Czosnek, Cebula, Mieszanki zawierające powyższe czosnek w proszku, cebula w proszku, ketchup, sos tzatziki,

SŁODZIKI

Syrop klonowy,cukier biały brązowy,stewia syrop z agawy,miód pszczeli i sztuczny,ksylitol,sorbitol,erytrol i inne alkohole cukrowe

 

Ważne jest, aby pamiętać, że produkty bogate w FODMAP nie są „złe”. Jak zapewnie zauważyliście, wiele produktów, które je zawierają, uważa się za bardzo zdrowe. Osoby, które je tolerują, NIE POWINNY STOSOWAĆ DIETY o niskiej zawartości FODMAP. Jest to absolutnie bezcelowe, a nawet może być szkodliwe.

Pamiętajcie, że pomimo tego, że dieta o niskiej zawartości FODMAP może nie wyeliminować wszystkich problemów trawiennych to z pewnością poprawi Wasz komfort funkcjonowania. Warto spróbować 🙂

dietetyk kliniczny
Agnieszka Ślusarska-Staniszewska

 

DIETA ONLINE to pakiet obejmujący indywidualną opiekę online pod moimi skrzydłami. W ramach pierwszej konsultacji otrzymasz 4-tygodniową opiekę dietetyka zawierającą dodatkowe profity oraz zniżkę na kolejne tygodnie współpracy.

DIETA ONLINE – obejmuje:

  • Wywiad dietetyczny online (ankieta + komunikacja mailowa, SKYPE, MESSENGER lub telefoniczna do wyboru).
  • Indywidualny program żywieniowy (7 zestawów) dostosowany do Twoich potrzeb, stanu zdrowia, celu jaki chcesz osiągnąć, czasu jaki możesz poświęcić– jadłospis możesz zastosować od 2 do 4 razy, ponieważ zawiera informację o tym jak modyfikować menu, aby było dla Ciebie odpowiednio odżywcze. Moja metoda pracy skupia się na dążeniu do samodzielności pacjenta i stopniowym nauczaniu dobrych nawyków. Za pomocą listy zamienników samodzielnie tworzy się własne kompozycje i potrawy, które mają podobną kaloryczność i właściwości.
  • Zalecenia żywieniowe w formie pdf do wydruku – Obejmują one opis przypadku, ogólne zasady zaproponowanej diety, listę produktów wskazanych i przeciwwskazanych oraz ogólne zasady dotyczące treningu i suplementacji.
  • Monitorowanie postępów żywieniowych po 10 lub 14 dniach od wdrożenia diety (pytam wówczas o zmiany w obszarze masy ciała, obwodów, ogólnego samopoczucia). Na podstawie zebranych danych z pomocą wzorów szacuję zmiany zawartości tkanki mięśniowej i tłuszczowej w ciele podopiecznego.
  • Bieżące rozwiewanie wątpliwości tuż po dostarczeniu diety  i w trakcie 2-tygodni od otrzymania diety. UWAGA! Na rozmowę telefoniczną trzeba się umówić. W obrębie jednego pakietu przysługuje 1 rozmowa telefoniczna.
  • Maksymalnie 3 poprawki w obrębie jadłospisu w cenie pakietu.

Ankieta i wyniki badań

Aby skorzystać z usługi należy dokładnie i rzetelnie uzupełnić wywiad żywieniowy w programie kcalmar.pro. W przypadku występowania chorób lub odstępstw od norm w wynikach badań należy dosłać wyniki badań oraz historię choroby na adres agnieszka@4line.pl Jeśli przed przystąpieniem do współpracy chcesz wykonać badania diagnostyczne i nie wiesz które parametry warto w Twoim przypadku oznaczyć, odezwij się do mnie mailowo – doradzę 🙂


Jak to wygląda w praktyce?

Krok 1

Dzwonisz lub piszesz do mnie na agnieszka@4line.pl, w odpowiedzi przesyłam Ci numer konta. Po zaksięgowaniu wpłaty przechodzimy do drugiego kroku

Krok 2

Wysyłam Ci ankietę do wypełnienia lub umawiamy się na rozmowę tel/skype/Messenger

Krok 3

Analizuję wypełniony formularz – na tym etapie często kontaktuję się z Tobą mailowo lub telefonicznie celem doprecyzowania niejasnych kwestii. Albo umawimay się na kontakt tel i odbywamy miłą rozmowę bądź video-rozmowę

Krok 4

W ciągu 6 dni roboczych od przyjęcia uzupełnionej ankiety dietetycznej wyślę Ci na maila zalecenia oraz program żywieniowy. Zalecenia i program żywieniowy otrzymasz w formie PDF. Dodatkowo możesz skorzystać z aplikacji mobilnej kcalmar (dostępna na IOS i Androida).

Krok 5

Od dnia odebrania maila masz 2 dni robocze na zgłoszenie poprawek i zadanie pytań do jadłospisu. Na tym etapie możliwe jest naniesienie 3 drobnych poprawek w cenie pakietu (np. usunięcie jakiegoś składnika, zamiana potrawy na inną).

Krok 6

Wdrożenie diety – tutaj Twoja rola jest najważniejsza. Nie będę bombardować Cię codziennymi mailami, ale jeśli pojawi się pytanie lub wątpliwość, śmiało pisz

Krok 7

Po 14 dniach stosowania diety poproszę Cię o podanie nowych pomiarów (masa ciała, obwody) oraz wrażeń z diety. Stosujesz dalej plan a po 4 tygodniach podejmujesz decyzję czy chcesz kolejny program, czy wystarczy aktualny wraz z wymiennikami.

Krok 8

Czerpiesz satysfakcje z efektów, a cała nasza współpraca pozostaje między nami. Dochowujemy pełnej dyskrecji. Nie chwalimy się publicznie wynikami pacjentów, chyba że sami się na to decydują.

Masz jakieś dodatkowe pytania? Kieruj je na agnieszka@4line.pl

W jaki sposób wzmocnić odporność? Oto obiecany wpis, w którym znajdziecie kilka porad, które warto zastosować by zwiększyć swoje szanse podczas walki z ewentualną infekcją- nie tylko koronawirusem 😉

Zacznijmy od podstaw. Odporność buduje się latami i nie ma jednej substancji czy składnika, który w cudowny sposób sprawi, że nagle będziemy odporni na atakujące nas wirusy czy bakterie. Układ immunologiczny to niezmiernie złożony mechanizm, zależny od bardzo wielu czynników. Jednym z nich jest stan odżywienia.  Dlatego zanim przejdę do różnych produktów o działaniu immunostymulującym, przypomnę kluczowe, już „przemielone przeze mnie milion razy zasady” 😉 czyli:

regularne ODŻYWIANIE, co nie wiąże się po prostu z regularnym  jedzeniem… Jeść można „byle co” o niskiej jakości odżywczej, a tu mam na myśli żywność bogatą odżywczo, czyli obfitującą w przeciwutleniacze, witaminy, minerały. Zatem nie jedzćie tylko odżywiajcie się J

Wysypianie się. Sen jest kluczowy dla odporności

– unikanie spożywania alkoholu w większych ilościach. Niestety etanol osłabia odporność.

– unikanie palenia tytoniu, marihuany.

Mądra suplementacja  np. witaminą D3. Pamiętajcie, że suplementacja powinna być celowana! W aktualnym okresie zwracajcie uwagę na produkty bogate w witaminę C, cynk, selen, omega -3 i probiotyki lub ewentualnie je dosuplementujcie.

Witamina C:  Znajdziecie ją w produktach takich jak: papryka, porzeczki, aronia, natka pietruszki, brukselka, brokuły, kiwi, cytrusy. Może zapobiegać przeziębieniom, co udokumentowano u osób w szczególne trudnych warunkach (żołnierze, maratończycy ). Sugerowane dawki to 90-120 mg dziennie (wcale nie 1000 mg ). Pojawiają się głosy,  że dawki te można zwiększyć nawet do 2000mg/dobę w podzielonych dawkach.

Witamina D3- powinna być dostarczana w suplemencie. Dawki są bardzo różne i zależą od indywidualnego stężenia, stanu fizjologicznego, wieku itd.. Przeciętnie jest to 2000 jm./d.

Cynk znajdziecie w produktach takich jak mięso, sery żółte, nasiona roślin strączkowych, kasza gryczana, orzechy, pestki dyni i słonecznika oraz pełnoziarniste produkty zbożowe, owoce morza. W przypadku suplementacji podczas infekcji układu oddechowego stosuje się dawki od 4,5 do prawie 24 mg cynku w postaci 5-11,5 acetatu cynku lub 13,3 mg glukonatu co 2-3 godziny cały dzień. `Natomiast w celu wzmocnienia układu odpornościowego sugerowane postępowanie to 30 mg cynku dziennie przez 14 tygodni. U osób w wieku podeszłym sugerowano 25 mg fosforanu cynku lub 220 mg siarczanu cynku dwa razy dziennie, przez miesiąc

 

Selen znajdziecie w produktach takich jak:mięso, ryby, orzechy brazylijskie, czosnek. W kwestii ewenualnej suplementacji selenu sugeruje się dawkai  55-200 mikrogramów dziennie. U kobiet z genem BRCA1 sugeruje się by nie przekraczać 100 mcg.

Pamiętajcie o włączeniu do diety składników immunostymulujących czyli np:

Czosnek. ( Allium sativum ) udowodniono, że skraca czas choroby. Ma działanie immunomodulujące, wzmaga oporność. Nie ustalono dokładnej dawki, ale myślę, że “w praktyce domowej” wystarczy spożyć 1-2 surowe ząbki dziennie. Oczywiście nie nadaje się dla każdego i powinny go unikać osoby z problemami z wątrobą czy na dietach lowFODMAP

Aronia Za właściwości lecznicze aronii czarnoowocowej odpowiadają obecne w jej owocach polifenole: antocyjany, kwasy fenolowe i flawonoidy. Antocyjany aronii, to głównie pochodne cyjanidyny

Świeży imbir Imbir, jak i izolowane z niego związki, wykazują zdolność modulowania proliferacji limfocytów T oraz komórkowej odpowiedzi immunologicznej. Sugeruje to, że ekstrakty imbirowe mogą wywierać korzystny wpływ w leczeniu przewlekłych zapaleń oraz chorób autoimmunologicznych. Ponadto wykazano, że gingerole bardzo aktywnie hamują wytwarzanie prostaglandyn i leukotrienów. Możecie robić z niego napary, dodawać do potraw lub ssać.

Miód.  Przeciwzapalny, przeciwbakteryjny, przeciwnowotworowy i przeciwutleniający. Dzieci mogą go spożywać po ukończeniu pierwszego roku życia. 2- 3 łyżeczki dziennie wspomogą organizm.

Oleje zawierające kwasy omega3 – np. lniany, z czarnuszki wystarczą 2-3 łyżeczki dziennie.

Orzechy włoskie oraz pistacje mają działanie między innymi przeciwzapalne, korzystnie wpływają również brazylijskie. Pozostałe wykazują inne korzystne właściwości.

Lukrecja. Glycyrrhiza uralensis. Zawarte w niej triterpenoidy mają  między innymi działanie przeciwwirusowe- przeciwko opryszczce HSV, HIV, wirusom zapalenia wątroby, SARS (ten jest z grupy koronawirusów)  i grypy.

Olejki eteryczne o działaniu przeciwwirusowym czyli olejek lemonograsowy, olejek z melisy, rozmarynu, lawendy, olejek manuka, olejek cynamonowy.

Trzymajcie się zdrowo!

Dietetyk kliniczny

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska

Poradnia Dietetyczna 4LINE

Jak wybrać najlepszy suplement z kwasami Omega-3?

Ci co mnie znają wiedzą, że mam poważny kłopot z rybami. Niestety zarówno ze względu na preferencje smakowe jak i przez wzgląd na ich wątpliwą jakość. Dlatego też bardzo bliski jest mi temat suplementów omega- 3. Czym się kierować wybierając suplement Omega-3? Poczytajcie

Skąd Ty jesteś?

Ważne jest, aby znać pochodzenie kwasów Omega-3, które zmierzamy suplementować. Sama informacja pochodzi z oleju rybiego nie wystarczy. Powinien być podany rodzaj ryby oraz zawartość DHA i EPA. Dobrym źródłem omega-3 są małe rybki morskie (sardynkowate, które są mniej podatne na zanieczyszczenia tj. WWA, dioksyny, metale ciężkie), a także tran (olej z wątroby dorsza, ale UWAGA nie rekina!), ponadto dla wegan czy wegetarian świetnie sprawdzają się algi (Schizochytrium sp.). Musimy pamiętać ze diety roślinne mimo tego, że bogate są w ALA, są niedoborowe z EPA i DHA.

Preparaty z alg, uprawianych w kontrolowanych warunkach zapobiegają gromadzeniu się zanieczyszczeń z wody morskiej (metale ciężkie, dioksyny), dlatego też polecam je w suplementacji dzieci.

cytując Stanowisko Grupy Ekspertów w sprawie suplementacji kwasu dokozaheksaenowego i innych kwasów tłuszczowych omega-3 w populacji kobiet ciężarnych, karmiących piersią oraz niemowląt i dzieci do lat 3

“Wzbogacanie diety w kwasy tłuszczowe omega-3 powinno opierać się na propagowaniu spożycia ryb. W przypadku kobiet ciężarnych, karmiących i małych dzieci należy szczególnie zwracać uwagę na jakość produktów rybnych w żywieniu. Alternatywnie należy podawać odpowiednie suplementy. Powinny one być dobierane ze względu na dawkę i jakość DHA.

Skuteczność kliniczną (profilaktyka chorób i stymulacja rozwoju) wykazują wyłącznie preparaty kwasów tłuszczowych długołańcuchowych szeregu omega-3 (DHA), a nie ich prekursor ALA zawarty w olejach roślinnych. Konwersja ALA do długołańcuchowych pochodnych jest niewielka, co może tłumaczyć brak widocznych efektów takiej suplementacji”

Ile cukru w cukrze?

Brzmi to dziwnie, ale w istocie musicie sprawdzać ile Wasza omega ma kwasów tłuszczowych omega 3. W celach profilaktycznych staram się polecać preparaty zawierające ok. 500- 1000 mg EPA i DHA / kapsułkę. Suplementacja kwasami omega-3 jest zjawiskiem powszechnym ze względu na ubogą w tłuste ryby dietę. Ponadto jest także zalecana w określonych problemach zdrowotnych (profilaktyka zawału serca, choroba wieńcowa, wysoki poziom lipidów, choroby z autoagresji). Moim zdaniem jest to jeden z tych składników (obok witaminy D i magnezu), które każdy z nas powinien stosować w ramach profilaktyki zdrowotnej.

To ile trzeba tego DHA?

  • W przygotowaniu do ciąży – od 600 do 1000mg/dobę
  • W ciąży  – dobowe zapotrzebowanie na nienasycone kwasy tłuszczowe podczas ciąży oraz karmiących kobiet wynosi od 600 mg DHA, a w warunkach znacznego niedoboru 1000mg;
  • Dla niemowlaka do 6m. ż., według tych wytycznych , mamy:
  • jeśli dziecko jest na mleku modyfikowanym z DHA – to nic nie suplementujemy-
  • jeśli dziecko jest karmione piersią – to mama koniecznie powinna jeść DHA

Dla maluszka po 7 m.ż –

  • jedna porcja tłustej ryby, w ramach rozszerzania diety – tygodniowo (z reguły jest to eko-łosoś/pstrąg)
  • albo tran dla dzieci

Dzieci w wieku 1-3 r.ż, mamy:

  • już jak u dorosłych 1-2 razy w tygodniu porcja tłustej dobrej ryby
    • albo tran
  • albo suplementację – 150-200mg na dobę

Dzieci powyżej 3 r.ż. i dorośli:

  • jak u dorosłych 1-2 razy w tygodniu porcja tłustej dobrej ryby
    • albo tran
  • albo suplementacja 250mg  na dobę

Przechowuj tak, by się nie zepsuło

Najlepiej, jeśli kupowane przez Was omega-3 są spakowane w butelki z ciemnego szkła. Omega-3 zaliczają się do substancji bardzo wrażliwych na działanie światła, powietrza i wysokiej temperatury. Ciemne opakowanie zapobiega utlenianiu i jełczeniu, co zwiększa ich trwałość. Polecam także trzymać Omega-3 w lodówce, nawet, jeżeli producent o tym nie pisze na opakowaniu. Inną ochroną przed utlenianiem omega-3 jest też dodatek witaminy E. Warto więc zwrócić uwagę na kilka tych kwestii.

Sprawdzaj certyfikaty

Wiadomo, że rynek suplementów nie jest odpowiednio uregulowany i kontrolowany. Jednak coraz większa liczba producentów suplementów wdraża nadobowiązkowe systemy jakości. Inaczej mówiąc poddaje swoje suplementy dodatkowym badaniom w niezależnych laboratoriach. Warto także szukać informacji o innych ważnych certyfikacjach świadczących o dobrej jakości suplementu diety: choćby normy ISO czy analizy ilościowe i jakościowe.

 

dietetyk kliniczny

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska


Źródła:

  1. https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0031393910705606/
  2. https://ptfarm.pl/pub/File/Bromatologia/2013/3/BR%203-2013%20s.%20267-278.pdf
  3. http://www.phmd.pl/api/files/view/116360.pdf
  4. https://www.akademiamedycyny.pl/wp-content/uploads/2018/01/5-1.pdf
  5. https://www.ptgin.pl/sites/default/files/page-2019/Stosowanie%20kwasów%20omega-3%20w%20położnictwie_0.pdf
  6. JoAnn E. Manson, Shari S. Bassuk, Nancy R. Cook, I-Min Lee, Samia Mora, Christine M. Albert, Julie E. Buring for the VITAL Research Group; Vitamin D, Marine n-3 Fatty Acids, and Primary Prevention of Cardiovascular Disease; 2020

Helicobacter pylori, jest gram-ujemną patogenną bakterią w kształcie spirali, która kolonizuje żołądek. Zakażenie bakterią Helicobacter pylori może dotyczyć nawet 70-80% polskiej populacji. W większości przypadków zakażenie nie daje żadnych objawów, ale u około 20-30% osób przerost tej bakterii powoduje problemy gastryczne.
 
Jakie dokładnie?
🔸Bóle brzucha i ciężkość po posiłkach
🔸Zgaga,
🔸Zaparcia,
🔸Wzdęcia,
🔸Gazy,
🔸Mdłości
 
Może też być przyczyną szeregu zmian chorobowych takich jak:
🔸Zapalenie żołądka
🔸Wrzody żołądka lub dwunastnicy
🔸Rak żołądka
🔸Niedokrwistość z niedoboru żelaza
🔸Idiopatyczna plamica małopłytkowa (łatwe powstawanie siniaków)
🔸niedobór B 12
Dane dotyczące wpływu sposobu żywienia i wybranych elementów stylu życia na zakażenie H.pylori nie są jednoznaczne. Niektóre dane wskazują, że produkty solone, konserwowe, wędzone, mięsne zwiększają ryzyko infekcji, podczas gdy w innych nie udowodniono związku między spożywaniem żywności konserwowej, a zakażeniem. W kilku badaniach potwierdzono też, że palenie papierosów zwiększa ryzyko infekcji H. pylori, zaś alkohol nie ma wpływu. Z kolei wysokie spożycie warzyw i owoców jest określane jako czynnik chroniący przed zakażeniem. Przestrzeganie zasad higieny również może zmniejszyć ryzyko zakażenia. Dotyczy to nie tylko higieny osobistej, ale także higieny związanej z konsumpcją, np. dokładne mycie surowych warzyw i owoców przed spożyciem.
 
Jeżeli podejrzewasz, że zakażenie H.pylori może Ciebie dotyczyć, wykonaj badania takie jak:
🔸test oddechowy ze znakownym mocznikiem
🔸gastroskopia z wycinkiem
🔸 Natomiast przeciwciała przeciwko H. pylori nie są wiarygodne gdyż u osób z aktywnymi zakażeniami lub nawet po ich wyeliminowaniu przeciwciała moga być obecne we krwi.
LECZENIE
Standardowe leczenie obejmuje antybiotykoterapię wraz z lekami IPP czyli blokującymi wytwarzanie kwasu solnego.
Niestety coraz częstsza oporność bakterii na antybiotyki powoduje, że coraz trudniej jest pozbyć się tej bakterii. Często powtarza się leczenie, co jest przyczyną pogorszenia stanu mikrobioty jelit, samopoczucia i stanu zdrowia, dlatego warto wesprzeć się dietą i suplementacją.
 
 
DIETA
 
Polifenole, izotiocyjaniany, olejki eteryczne czy laktoferyna mogą działać bakteriostatycznie i bakteriobójczo na H.pylori. Niektóre z nich mogą np. hamować aktywności ureazy – enzymu, dzięki któremu bakteria jest w stanie przetrwać w bardzo kwaśnym środowisku żołądka, inne utrudniają przyczepność tej bakterii do śluzówki żołądka. Ponadto niektóre produkty mogą działać np. poprzez swoją wysoką osmolarność.
 
Gdzie je znajdziemy?
 
POLIFENOLE: Owoce jagodowe: truskawki, maliny, jagody, jeżyny, borówka amerykańska, żurawina zawierają. Poza tym warto włączyć regularne picie soku żurawinowego, które może hamować zakażenie H. pylori ( 250 ml soku dziennie przez minimum 35 dni).
Warzywa kapustne m.in. kapusta, kalafior, brokuł, kalarepa, brukselka czy rzepa zawierają izotiocyjaniany, które działają bakteriobójczo w kierunku H. pylori. Są też badania pokazujące, że jedzenie 70 g kiełków brokuła dziennie przez osoby z potwierdzonym zakażeniem H. pylori znacząco osłabiało kolonizację tej bakterii i, co ważne, badani nie uskarżali się na żadne dolegliwości po spożywaniu kiełków.
 
LAKTOFERYNA Mleko i wybrane przetwory mleczne – mleko zawiera laktoferynę, białko o właściwościach antybakteryjnych. . jogurty, kefiry zawierające probiotyki.
 
 
KATECHINY– Zielona herbata bogata w katechiny hamuje rozwój H.pylori w błonie śluzowej żołądka. Niektóre badania obserwacyjne wskazują na rzadsze występowanie zakażenia H.pylori wśród osób pijących zieloną/czarną herbatę co najmniej jeden dzień w tygodniu w porównaniu do pijących te napoje rzadziej.
 
OLEJKI ETERYCZNE Zioła i przyprawy – cynamon, imbir, kardamon, kolendra, rozmaryn, majeranek, oregano, cząber, szałwia, mięta, bazylia, lebiodka, anyż czy kminek zawierają olejki eteryczne o działaniu silnie hamującym wzrost H. pylori.
 
Probiotyki a Helicobacter pylori
 
Wiele badań potwierdza , że suplementacja probiotykami, szczególnie Sacharomyces boulardii i Lactobacillus GG, może pozytywnie wspomóc antybiotykoterapię poprzez zwiększenie skuteczności eradykacji i zmniejszenie częstości występowania działań niepożądanych ze strony przewodu pokarmowego.
 
Podsumowując, w leczeniu Helicobacter pylori należy przestrzegać ogólnych zasad zdrowego żywienia. Natomiast w sytuacji zaostrzenia objawów dyspeptycznych warto włączyć dietę lekkostrawną, ograniczyć spożycie produktównasilających dolegliwości (w przypadku każdej osoby mogą być to inne produkty), wzbogacić dietę w produkty o działaniu bakteriobójczym w kierunku H. pyroli oraz pomysleć nad suplementacją.
 
Powodzenia 🙂
dietetyk kliniczny
Agnieszka Ślusarska-Staniszewska
 

Tłusty czwartek  bez pączka obyć się nie może 😉 Ale jak wybrać ten najlepszy?

Ceny pączków wahają się od 99 groszy do ok. 6 zł za sztukę, a zatem różnią się też zawartością.

Różnią się wyglądem, smakiem, składem i zapachem.

W środku możemy znaleźć na prawdę wiele…od klasycznej konfitury czy nadzienia różanego poprzez budyń, adwokat czy nutellę po coś o smaku kokosa bądź toffi. Do tego obowiązkowo polewy, bo przecież sam pączek to za mało cukru ;). Są zatem posypki, polewy, wiórki czekolady, podejrzane kulki  itp. Jak tu nie zwariować?

Co tak naprawdę powinno być w pączku?

Skład sensownego pączka to oczywiście mąka pszenna, drożdże, masło, mleko, trochę cukru i marmolada lub konfitura, do smażenia smalec lub olej rzepakowy. Czy w markecie takie dostaniemy? Niekoniecznie… Lepsze są te z cukierni.

Weźmy na warsztat typowy pączek sklepowy:

Mąka pszenna, tłuszcz palmowy, serwatka, mąka sojowa, jaja w proszku, emulgatory: E471, E472e, lecytyna rzepakowa, substancje przeciwzbrylające, guma guar, kwas askorbinowy, regulator kwasowości, kwas sorbowy jako środek konserwujący, ksylanaza, amylaza, fosfolipaza, barwnik: E101 (na szczęście ten akurat jest naturalny), karagen, guma guar, tłuszcze utwardzone, olej palmowy, całkowicie utwardzony tłuszcz palmowy, stabilizatory, jajka w proszku, syrop glukozowy lub glukozowo-fruktozowy, barwniki, czasem można trafić na koncentrat z marchwi albo skrobię modyfikowaną, na pektyny, aromaty i wiele innych zależnych od nadzienia.

A teraz lećcie szukać dobrych pączków. Smacznego! 🙂

 

Skontaktuj się z nami

Umów wizytę już teraz

Zadzwoń 502 501 596