Witaj na stronie Poradni Dietetycznej 4LINE

GDZIE KUPOWAĆ PRODUKTY DLA DZIECI? CZY LEPSZE SŁOICZKI CZY GOTOWANIE?

Pierwszy posiłek zawsze budzi wiele emocji. To naturalne bo każdy rodzic chce maluchowi dać to co najlepsze? Tylko co zrobić gdy nie mamy własnego ogródka, Pan na targu jest typowym handlarzem chcącym po prostu sprzedać swój produkt, a ani słoiczki ani warzywa i mięso z marketu nas nie przekonują?  Hm… Sprawa jest skomplikowana… ale coś to nasze dziecię musi jeść 😉 Przyjrzyjmy się bliżej i przeanalizujmy dostępne opcje.

 

Opcja 1. Lokalni dostawcy, eko żywność, stragany lub markety? Tak, to dobre rozwiązanie, gdy gotujesz w domu

Szczęście mają Ci którzy mają dostęp do własnego ogródka w idyllicznej, oddalonej od aglomeracji i uprawianych metodami tradycyjnymi pól, okolicy…Bajka…, prawda? Ale my żyjemy w realnym świecie. Dobre byłoby zatem, chociaż posiadanie rodziny, która w bezpiecznych warunkach (przebadana gleba, brak oprysków, daleko od drogi…) uprawia warzywa i owoce lub hoduje zwierzęta. Jednak bądźmy realistami to też rzadki proceder. Dlatego najbardziej dostępnym, choć ze względów finansowych też nie dla każdego możliwym, rozwiązaniem są lokalni dostawcy żywności ekologicznej, markety i hipermarkety z działami BIO, kooperatywy kupieckie, sklepy z żywnością ekologiczną, targi. W dużych miastach funkcjonuje ich już dużo np. Lokalny Rolnik, Rano Zebrano liczne sklepy ekologiczne oraz działy BIO np. w Lidl, Auchan, Tesco. Tam jeżeli możecie sobie na to pozwolić szukajcie produktów certyfikowanych opatrzonych zielonym listkiem. Dlaczego? Dlatego, że pomimo iż zawartość witamin i minerałów w żywności konwencjonalnej i ekologicznej jest zbliżona z lekką przewagą dla ekologicznych (szczególnie witamina C), to ilość tak ważnych dla organizmu przeciwutleniaczy (flawonoidów, antocyjanów oraz polifenoli) jest znacznie wyższa w żywności ekologicznej. W ekologicznje żywności jest też mniej azotanów czy pestycydów.  Np. w uprawach ekologicznych pomidorów i papryki zabronione jest stosowanie syntetycznych środków ochrony roślin (pestycydów) oraz łatwo rozpuszczalnych nawozów mineralnych (wyprodukowanych drogą syntezy chemicznej). Natomiast dozwolone jest stosowanie nawozów naturalnych (obornik, komposty, nawozy zielone) do nawożenia roślin oraz naturalnych wyciągów z roślin (wyciąg z grejpfruta, czosnku, pokrzywy), pułapek feromonowych, tablic lepowych oraz wrogów naturalnych do ochrony plonu. Wszystkie szczegóły dotyczące uprawy roślin w systemie ekologicznym zostały opisane w Rozporządzeniu Rady (WE) nr 834/2007 [24].

 

Jest to szczególnie istotne dla maleńkich dzieci na początku rozszerzania diety. Oczywiście jak kogoś nie stać na żywność ekologiczną warto szukać konwencjonalnej żywności najlepiej od lokalnych dostawców, lub wybierać warzywa i owoce w markecie kierując się tym alby zawsze były świeże, sezonowe, bez oznak uszkodzenia, pleśnienia, nie pakowane w szczelnie zamknięte foliowe czy plastikowe opakowania. Nie polecam kupowania już obranych, pokrojonych czy startych warzyw. Zwyczajnie tracą więcej witamin, a kontakt z plastikiem czy folią powoduje, że jego toksyczne substancje i ksenoestrogeny mogą migrować do produktu. Generalnie starajmy się ograniczać kontakt z plastikiem szczególnie z oznaczeniem PET ( politereftalan etylenugłownie w butelkach plastikowych), PVC polichlorek winylu -w folii).

Wbrew obiegowej opinii warzywa sprzedawane w supermarketach wcale nie muszą być gorsze od tych dostępnych na straganie czy w lokalnym warzywniaku. Sklepy wielkopowierzchniowe (super- i hipermarkety) posiadają wdrożone i stosowane systemy jakości oparte na zasadach systemu HACCP. Warzywa i owoce podlegają ocenie organoleptycznej podczas dostawy, towar niewłaściwej jakości nie jest przyjmowany. Zazwyczaj także sklepy te wymagają okazania wyników badań danej partii owoców i warzyw. Skuteczność funkcjonowania sytemu HACCP jest weryfikowana podczas kontroli dokonywanych przez Państwową Inspekcję Sanitarną.

Dodatkowe środki ostrożności można przyjąć w przypadku warzyw i owoców, w których częściej zauważa się przekroczenia ilości pestycydów – tj. brokuł, rukola, rzodkiewki, jabłka, por, kalafior, kapusta pekińska, kapusta brukselska, kapusta głowiasta, śliwki, czereśnie oraz  seler korzeniowy. Sprawdzonym sposobem na pozbycie się pozostałości pestycydów jest mycie warzyw i owoców w roztworze sody oczyszczonej. W badaniu przeprowadzonym przez naukowców z University of Massachusetts w USA udowodniono, że roztwór z sody oczyszczonej najskuteczniej usuwa pestycydy. Mycie jabłek w takim roztworze przez 12-15 minut pozwala na usunięcie 80-90% pestycydów. Aby otrzymać roztwór należy w 1 litrze wody rozpuścić 1 łyżkę sody.

 

Opcja 2- słoiczki, gdy jesteś poza domem lub nie chcesz gotować

 

Musimy pamiętać, że organizm dziecka ma słabo wykształcony mechanizm usuwania toksyn, a jego układ pokarmowy jest jeszcze niedojrzały. Dlatego jednym z najważniejszych zaleceń jest to, by podawać maluszkom produkty wolne od zanieczyszczęń chemicznych. W jedzeniu, jakie dorośli spożywają na co dzień, takich zanieczyszczeń jest sporo – są to przede wszystkim pozostałości środków ochrony roślin, rzadziej bakterie i mykotoksyny. Dlatego normy dotyczące bezpieczeństwa żywności są znacznie surowsze. Przykładowo, maksymalna dopuszczalna zawartość ołowiu w daniach dla dzieci jest 10-krotnie mniejsza niż w przypadku żywności do powszechnego spożycia, a zawartość azotynów nie może przekroczyć 0,2 grama na kilogram gotowego produktu (w żywności dla dorosłych ta ilość wynosi 3,5 grama). W mięsie nie może być hormonów ani antybiotyków, a w rybach – rtęci. Producenci dań dla najmłodszych są często poddawani kontrolom, dlatego sami skrupulatnie kontrolują swoich dostawców oraz dostarczane przez nich surowce. Dania w słoiczkach muszą spełniać restrykcyjne wymogi żywoności przeznaczoej dla niemowląt i dzieci. Przechodzą wiele testów na zawartość metali ciężkich, pestycydów , ale czy faktycznie są w 100% bezpieczne i odpowiednie dla maluchów?
Na pewno nie wszystkie…Niestety spora liczba słoiczków (pomijając te monoskładnikowe) zawiera niepotrzebne dodatki i „zapychacze”.A główne z nich to:

  • Skrobie modyfikowane, mąki, grysik ryżowy, skrobie kukurydzianą, mielony makaron zagęszczające zawartość słoiczka. Brakuje tu pełnoziarnistych kasz,
  • olej słonecznikowy – o niekorzystnym stosunku kwasów omega 6, do omega 3 zamiast oliwy lub oleju rzepakowego
  • dodawanie soli do dań, szczególnie do słoiczków dla dzieci poniżej pierwszego roku życia,
  • dodawanie cukru, ciasteczek czy mleka do słoiczków dla dzieci po 4 msc.
  • słodzenie posiłku obiadowego sokiem np. winogronowym, czyli niepotrzebne przyzwyczajanie do smaku słodkiego

Są też oczywiście dobre jakościowo słoiczki, podstawa to uważne czytanie etykiet! Możemy znaleźć wiele takich które zawierają same warzywa, owoce, czy obiadki warzywne z mięsem, rybą i kaszą czy ziemniaczkami. Najważniejsza zasada to czytać etykiety! Dotyczy to dorosłych, a tym bardziej dla dzieci.

 

dietetyk kliniczny

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska

Poradnia Dietetyczna 4LINE

 

 

 

 

Skontaktuj się z nami

Umów wizytę już teraz

Zadzwoń 502 501 596