Witaj na stronie Poradni Dietetycznej 4LINE

Czy podczas odchudzania poleciłabyś swojej przyjaciółce kupować słodycze?

Czy swojej przyjaciółce chcącej schudnąć poleciłabyś kupowanie słodyczy na zapas?

Chyba nie…. 🙂 Dlaczego zatem robisz to sobie?

Wielokrotnie obiecujesz sobie, że więcej nie kupisz słodkości, a tu nagle szafka “słodyczowa”  znów staje się zapełniona. Tak, tak to z pewnością dla gości… 😉 Intencja może i taka była ale obie wiemy jak to się skończy…

Dlaczego tak się dzieje?

Składa się na to kilka czynników:

  1. Po pierwsze  musimy pamiętać, że nasze myślenie nie jest stałe i podlega różnym bodźcom czy mechanizmom w zależności od sytuacji w jakiej się znajdujemy. Planując zakupy możemy mieć przekonanie, że kupimy to co jest na liście, ale głód i zapach bułeczek z piekarni może spowodować, że decyzja o zakupie zostanie podjęta poz kontrolą
  2. Kolejną kwestią jest fakt, że nasze decyzje są zależne od naszych zasobów m.in.: samokontroli i umiejętności odraczania gratyfikacji, przekonań. Nie zawsze potrafimy odroczyć przyjemność, odmówić sobie czegokolwiek, przykładamy za duży ładunek emocjonalny do jedzenia.
  3. Ponadto nasze zachowania są determinowane przez nawyki. Nawyki wypracowujemy latami, warunkujemy mózg na pozyskiwanie przyjemności w konkretny, związany z jedzeniem sposób. To tak zwane ścieżki automatyczne, które działają niejako poza naszą świadomością
  4. Niestety też nasz mózg jest tak skonstruowany, że broni się przed wyjściem ze swojej strefy komfortu. To niby naturalne…

No dobra, ale co w związku z tym? Jak żyć “Pani dietetyk”?

Kochani, nasze zachowania zawsze wynikają z dwóch przyczyn. Robimy coś, aby zaspokoić jakąś potrzebę lub aby od czegoś uciec. Działanie to rozwiązanie tego konfliktu pomiędzy CHĘCIĄ ZMIANY, a UTRWALONYM NAWYKIEM i uniknięciem dyskomfortu.

Proste? 😉 Nie, ale jak najbardziej do zrobienia!!!

Wiedząc, że przyczyną podejmowania decyzji, których byśmy nie chcieli jest albo myślenie automatyczne, nawykowe albo  występowanie naturalnej obrony przed dyskomfortem spróbuj zrobić wszystko aby osłabić myśli typu „Kupię coś na zapas i nie zjem ”( po pierwsze pewnie zjesz, po drugie narażasz się na dyskomfort), a wzmocnić myśli typu  „Kupię tylko tyle ile planowo zjem” lub “Zdrowo się odżywiam i nie chcę kupować słodyczy”. Jak to zrobić? 

  1. Bądź strategiem! Chodź na zakupy z listą zakupów. Możesz wpisać tam też słodycze, które chcesz kupić i które wliczasz w swój plan
  2. Idź  na zakupy po posiłku – głodna  z pewnością kupisz więcej
  3. Zastanów się na ile na codzień stosujesz wymówki, a na ile realne potrzeby. Czy kupienie czegoś słodkiego bo jest akurat 50% gratis jest realną potrzebą czy wymówką, żeby w ogóle kupic te słodkości???
  4. Przeprowadź symulacje najbliższego tygodnia z pełną szafką słodkości i ich brakiem lub zlimitowaną ilością. Wyobraź też sobie swoje samopoczucie jak kupisz słodkości i znów im ulegniesz oraz jak ich nie zjesz zgodnie z tym co planowałaś.
  5. Rozmawiaj ze sobą. Brzmi dziwnie? Kochana to Ty sama jesteś tą osobą z którą nierozerwalnie spędzisz resztę życia 😉 Poznaj sama siebie, pogadaj i przestań sabotować własne działania.

 

dietetyk kliniczny, psychodietetyk

Agnieszka Ślusarska-Staniszewska

Skontaktuj się z nami

Umów wizytę już teraz

Zadzwoń 502 501 596